Dziewczęta i chłopcy

Autor: 
Kelly, Dennis
Tytuł oryginalny: 
Girls & Boys
Przekład: 
Kaduczak, Jacek
Gatunek: 
Dramat
Szczegóły: 
Monodram dla kobiety
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
0
Prapremiera: 
12 czerwca 2018 r. w Royal Court Theatre w Londynie (reż.: Lyndsey Turner)

Przypadkowe spotkanie na lotnisku staje się początkiem namiętnego związku, poważnej relacji, a w końcu małżeństwa. Wszystko jak we współczesnej bajce: młodzi ludzie poznają się zrządzeniem losu, zakochują się w sobie, pobierają i zostają rodzicami. Oboje mają też dobrą pracę, ale gdy czekamy na nudne „żyli długo i szczęśliwie”, bajka zaczyna zmieniać się w grecką tragedię. Kłopoty z firmą, wreszcie jej bankructwo, sprawiają, że mężczyzna, kiedyś człowiek czynu, staje się bezwolnym i całkowicie zrezygnowanym nierobem. Kobieta stara się mu pomóc, ale gdy wszystko zawodzi, sięga po środek ostateczny: wyprowadza się i składa pozew o rozwód. Okazuje się jednak, że po środki ostateczne postanawia sięgnąć także mężczyzna: pewnego wieczoru, gdy kobieta zostawia dzieci pod opieką niani, przychodzi do ich nowego mieszkania i zabija swoje własne dzieci, a potem próbuje popełnić samobójstwo.

W tej niezwykle poruszającej sztuce Dennis Kelly, jak sam powiedział w wywiadzie dla Guardiana, „analizuje źródła męskiej przemocy”. I dodał: „w tej sztuce są tylko dwie postaci: aktorka i publiczność. I istnieje ryzyko, że publiczność ucieknie, gdy zrobi się naprawdę strasznie”. A robi się strasznie. I to bardzo. Choć publiczność wie, że to relacja z tego, co się już zdarzyło, choć aktorka zwracając się bezpośrednio do widzów niszczy teatralną iluzję, trudno spokojnie słuchać niepozbawionej drastycznych szczegółów opowieści o współczesnym „jądrze ciemności” z kulminacją w postaci podwójnego morderstwa kilkuletnich dzieci przez rodzonego ojca.

„To się nazywa unicestwienie rodziny. – mówi bohaterka – Zdarza się częściej, niż się wam wydaje. Dużo częściej. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że dziecko zginie z ręki rodzica, niż z ręki kogoś obcego.” I nikt, kto tę sztukę zobaczy, nie może przestać myśleć, że może to dotyczyć także jego.

 

  • Helen Lewis dla New Statesman

"To niezwykle wciągająca i mocna sztuka. Szczegółowo pokazuje, jak kropla trucizny seksizmu rośnie i zmienia się w zachowanie będące ekstremalnym przykładem męskiej wściekłości i przemocy. I jak trudno to wszystko przewidzieć. Kiedy bohaterka powinna dostrzec grożące dzieciom niebezpieczeństwo? Jak odróżnić dobro od zła? Ciekawe, czy kobieta odważyłaby się napisać równie mocne i seksistowskie słowa, jakie w finale wygłasza bohaterka: <Nie stworzyliśmy społeczeństwa dla mężczyzn. Stworzyliśmy je, by ich powstrzymać.>"

  • Matt Trueman dla Variety

"Kelly opowiada tę historię tak błyskotliwie, że widzom często brak tchu w piersiach. To zaskakująca sztuka o mężczyznach i kobietach, rodzicach i dzieciach, patriarchalnych strukturach i ciosie w samą ich istotę."