Kto widział pannę Flint?

Autor: 
Churchill, Donald
Yeldham, Peter
Tytuł oryginalny: 
My Friend Miss Flint
Przekład: 
Rozhin, Klaudyna
Gatunek: 
Farsa
Obsada kobiety: 
3
Obsada mężczyźni: 
3
Prapremiera polska: 
05.10.2015 pod tytułem "Przekręt (nie)doskonały, czyli kto widział pannę Flint?" w reż. Andrzeja Rozhina, Teatr Capitol w Warszawie

Tom, botanik-celebryta, prezenter popularnego programu ogrodniczego, mieszka samotnie w wypełnionym egzotycznymi roślinami ekskluzywnym apartamencie w Londynie, o który dba Albert, bezrobotny aktor, zatrudniony jako pomoc domowa. Gdy kurtyna idzie w górę, na scenie widzimy pozostałości po imprezie, dokoła puste butelki, kieliszki i... elementy damskiej bielizny na trejażu! Po chwili z sypialni Toma wyłania się właścicielka koronkowych stringów. Tom niewiele pamięta z poprzedniego wieczora - dziewczyna przypomina mu, że przyszła, by przeprowadzić ankietę marketingową, a on był tak miły, że zaprosił ją na drinka. Dzwoni telefon. Inspektor Dodds z urzędu skarbowego chce rozmawiać z niejaką panną Joanną Flint, która rzekomo jest asystentką Toma. Tom przekonuje Inspektora Doddsa, że musiała nastąpić pomyłka, ponieważ nie zna żadnej Joanny Flint. Niedługo potem odwiedza Toma jego była żona - Sarah, księgowa, która mimo rozpadu małżeństwa wciąż prowadzi Toma księgi. Ściślej mówiąc: prowadziła. ponieważ "zwija interes" i wyjeżdża za granicę. Gdy Tom pyta o powód, Sarah wyjaśnia, że musi zniknąć, bo urząd podatkowy depcze jej po piętach. Ujawnia, że to ona stworzyła fikcyjną postać Joanny Flint, asystentki, której Tom rzekomo wypłacał pensję, dzięki czemu płacił niższe podatki. Aby ratować skórę Toma, trzeba znaleźć pannę Flint! Na szczęście Lucy zgadza się wcielić w jej postać. Początkowo mistyfikacja ma pełne szanse powodzenia - niestety Albert, nie bardzo zorientowany w całym spisku, bierze Panią Lens, inspektor kontroli z urzędu skarbowego, za prawdziwą pannę Flint i zdradza sekret.... Jak to w farsie bywa, mnożą się komplikacje i nieporozumienia: w efekcie okazuje się, że nie każdy jest tym, za kogo się podaje, a 'uniki' podatkowe fikcyjnej panny Flint są niczym w porównaniu z 'przekrętami' egzekutorów prawa!