Nieefektywni

Autor: 
Turrini, Peter
Tytuł oryginalny: 
Die Minderleister
Przekład: 
Lachowski, Jacek
Gatunek: 
Dramat
Obsada kobiety: 
3
Obsada mężczyźni: 
8
Czas akcji: 
Obecnie i na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku
Prapremiera: 
Akademietheater w 1988 r.

Osoby: Hans, 29 lat, hutnik
Anna, jego żona, 26 lat, pomocnica w fabryce
Wytapiacz, 59 lat, hutnik
Włoch, 42 lata, hutnik
Ringo, 22 lata, hutnik
Ursus, 35 lat, hutnik
Szekspir, bez wieku, zakładowy bibliotekarz
Porządkowy, 33 lata
Kelnerka, 30 i 40 lat (w pierwszej i ostatniej scenie)
Szefowa działu personalnego, 36 lat
Szef działu personalnego, 48 lat
oraz epizody: Robotnik, 34 lata, Chorwat, 28 lat, Amerykańska śpiewaczka, Minister pracy, Żona ministra, Prowadzący teleturniej i dwoje asystentek, Mężczyzna w owerolu i dwóch robotników

Peter Turrini, wielki skandalista współczesnego teatru, zawsze powtarza, że funkcją sztuki jest pokazywanie i nazywanie podłości świata. Nie inaczej jest w przypadku jego dramatu Nieefektywni. I chociaż ten tekst z pewnością nie należy do najbardziej obrazoburczych jego sztuk, napisany jest z właściwym autorowi pazurem. Niesprawiedliwość świata, wyzysk (jakkolwiek to dzisiaj brzmi), lekceważenie pojedynczego człowieka i wreszcie odrzucenie to główne tematy sztuki Turriniego, który jak zwykle staje w niej po stronie słabszych i pokrzywdzonych. 

Symbolicznym miejscem akcji jest huta żelaza z królującym w niej olbrzymim, efektownym i mającym niszczycielską energię piecem hutniczym. Piec jest po trosze także bohaterem, jest jak wielki potwór, który jednocześnie daje życie (pracę) i niszczy, zabija bohaterów.  To w jego cieniu rozgrywa się akcja sztuki.
Główny bohater Hans zostaje zwolniony z pracy z powodu redukcji, bez konkretnego powodu. Jego żona, Anna, marząca wciąż o lepszym życiu (podróżach, domu jednorodzinnym, dziecku), również traci pracę w swojej fabryce pralek.  Oboje zostają postawieni w beznadziejnej sytuacji, tracą wszystko. Ciężka praca sprawia, że Hans staje się bardziej bezduszną maszyną niż człowiekiem, żonę traktuje jak zbędny mebel, nie słucha jej, a zamiast kochać się z nią, ogląda tanie pornosy. Jednak utrata pracy budzi w nim ogromną desperację, zresztą nie tylko w nim. Jego żona, nie mogąc dostać żadnej pracy, bierze udział w nagrywaniu tanich pornosów, tych samych, które z takim zainteresowaniem ogląda jej mąż. Kiedy Hans to odkryje, wraz z kolegami z huty w okrutny sposób zemści się na mężczyźnie zatrudniającym Annę do filmów.  W akcie desperacji Hans dotrze do samego ministra pracy, który w jednym ze swoich przemówień demagogicznie powiedział, że dla niego najważniejszy jest człowiek. Minister najpierw lekceważy Hansa i jego proletariackie problemy, ale potem wystawia mu plenipotencje, dzięki którym Hans z powrotem dostaje pracę w hucie,  jednak ku swemu wielkiemu niezadowoleniu nie na poprzednim stanowisku "pod piecem". Otrzymuje niechciany awans - na Porządkowego, który ma zapisywać na specjalnej liście nazwiska nieefektywnych robotników, swoich przyjaciół. I choć w związku z awansem stopa życiowa Hansa i Anny podnosi się, to jednak, paradoksalnie, ich życie traci na jakości, odwracają się od nich znajomi, kumple Hansa spod pieca. Wyższy status społeczny zostaje okupiony wysoką ceną. Broniąc siebie mężczyzna, chcąc nie chcąc, staje po stronie niedawnych  "wrogów". Hans nie chce płacić tak wysokiej ceny,  zdruzgotany tym faktem sam zwalnia się z pracy.
Przewodnikiem i komentatorem jest w sztuce Turriniego niedoszły geniusz literacki, pijaczyna William Szekspir, który w całej jasności widzi nędzę tego świata, miałkość ludzi, a w swoich monologach boleje nad utratą autorytetów i nad własnym nędznym życiem, bezlitosnym wirem historii, utraconym talentem.
Wszyscy bohaterowie sztuki Turriniego są uwikłani w "zły, niesprawiedliwy" świat, zarówno robotnicy z huty, jak i ich przełożeni, mężczyźni prowadzący ubogi pornobiznes i minister pracy. Nie ma tu postaci z gruntu złych, zło każdego z nich wynika ze złej "organizacji" świata. 

Sztuka, choć gniewna i napisana w tonie serio, pełna jest wspaniałych "smaczków", jak chociażby amerykańska śpiewaczka, która potrafi przeniknąć do przeszłych wcieleń każdego człowieka, czy gorzko-zabawne monologi Szekspira (jak ten, w którym w pustych butelkach rozpoznaje wielkich pisarzy: prawdziwego Szekspira, Heinego, Goethego). Charakterystyczny dla Turriniego styl - miejscami dosadny, wręcz wulgarny, miejscami poetycki, liryczny, choć ocierającym się czasem o patos język - świetnie oddaje przekład Jacka Lachowskiego.

Joanna Olczakówna dla ADiT
 

W 20.04. 2007 na dużej scenie Schauspielhaus w Grazu miała miejsce prapremiera nowej i obowiązującej wersji tekstu, którą polecamy. Nowa wersja w znacznym stopniu różni się od pierwowzoru. - przyp. tłum.