Porwanie

Autor: 
Nortes, Fran
Tytuł oryginalny: 
El secuestro
Przekład: 
Birden, Rubi
Gatunek: 
Farsa
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
4

Energiczna, zabawna farsa z rozbudowanym wątkiem politycznym i sensacyjnym. Piotr, niezbyt rozgarnięty, acz jowialny mężczyzna, porywa syna polityka, nie zależy mu jednak na zysku. Porwany, młody gej (jak się okazuje w toku akcji) o imieniu Adam, to syn ministra Choteckiego, odpowiedzialnego za podpisanie kontraktu z deweloperami, przez którego okoliczny bazarek, na którym dorabiają bohaterowie, ma zostać przekształcony w teren pod budowę centrum handlowego. Co więcej, wychodzi na jaw, że przetarg jest ustawiony – śląscy inwestorzy, mimo zaproponowania najkorzystniejszej oferty, mają przegrać ze stołecznymi łapówkarzami.
Miało być przecież prosto – zakneblowanie ofiary, szybki kontakt z ojcem ofiary, chloroform w buteleczce. Nierozgarnięcie Piotra prowadzi jednak do reakcji łańcuchowej. Bohatera niespodziewanie odwiedza jego siostra Marta oraz „śwagierek” Michał. Ci, dla odmiany, są nie w ciemię bici i nie chcą uwierzyć, że za rumor w pokoju jest odpowiedzialny nowo zakupiony kot. Marta, Piotr oraz Michał knują zatem piętrową intrygę, która niczym w slapstickowej komedii prowokuje coraz więcej gaf. Wisienką na torcie okazuje się wizyta samego ministra Choteckiego. W toku akcji czytelnik poznaje kulisy brudnych politycznych zagrywek. Najbardziej emocjonujące okazują się jednak negocjacje, w trakcie których poleje się krew…
Fran Notes miksuje style mające służyć dobrej zabawie – elementy qui pro quo zestawia z thrillerem politycznym. Obok komediowego sztafażu istnieje również głębsza warstwa. Wśród poruszanych problemów jest między innymi kupczenie stanowiskami, fasadowa tolerancja dla osób LGBTQ (w tym wykorzystanie ich w celu podbudowania medialnego wizerunku), brak empatii decydentów dla maluczkich obywateli, wszechobecne łapówkarstwo, a nawet niesnaski na tle regionalnym czy kulturowym (Ślązacy vs Warszawianie, czyli „lepsza” część Polski). Zabawna komedia staje się wstępem do odkrywania najbardziej podłych politycznych manipulacji. Otwarty finał zaprasza czytelnika, a miejmy nadzieję, że i widza, do dalszych domysłów.