Prawo Archimedesa

Autor: 
Miró, Josep Maria
Tytuł oryginalny: 
El Principio de Arquímedes
Przekład: 
Birden, Rubi
Gatunek: 
Dramat
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
3

Są takie sytuacje, kiedy nie można dociec prawdy; ona kryje się pod powierzchnią… Robert, instruktor pływania pracujący z dziećmi, staje się ofiarą nagonki, a ostatecznie linczu. Rodzice uważają go za pedofila, gdyż, jak wyznała jedna z podopiecznych Roberta, pocałował na pływalni płaczącego chłopca. To schemat znany choćby z głośnego Polowania Thomasa Vinterberga – z tą różnicą, że bohater katalońskiego dramaturga nie jest jednoznacznie niewinny. Miró myli tropy, montuje kolejne sceny jak filmowe klatki, po czym dopisuje do nich aneksy, oświetlając sytuację z różnych stron. Robert opowiada swojemu koledze sprośne żarty dotyczące seksu z nieletnimi, niedługo później w jego szafce znajdą się kąpielówki jednego z wychowanków – to są chwile, kiedy można by oskarżyć trenera. Ale pojawiają się też różne wątpliwości. Czy kierowniczka pływalni, Anna, wykonuje jedynie swoje obowiązki? A może na jej sądy rzutuje trauma z przeszłości? Czy w takich sprawach należy działać błyskawicznie, czy wręcz przeciwnie, skrupulatnie zbierać i badać okoliczności? Bo co, jeśli w tym czasie pedofil upatrzy sobie kolejną ofiarę?

Temat pedofilii (rzeczywistej czy domniemanej) był wielokrotnie poruszany w sztuce, jednak warto zwrócić uwagę na to, że Miró idzie z duchem czasu. Rodzice nakręcają się wzajemnie na zamkniętej grupie popularnego portalu społecznościowego. Robert zastanawia się, czy przyjęcie do grona znajomych jednej z podopiecznych może mu w jakiś sposób zaszkodzić – kolega ostrzega go przed ewentualnym szantażem i fałszywym oskarżeniem o molestowanie. Internet okazuje się bronią pozbawioną bezpiecznika.