Sylwester

Autor: 
Turrini, Peter
Przekład: 
Szalsza, Marek
Gatunek: 
Komedia
Szczegóły: 
tragikomedia
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
3
Postacie: 
Leopold Waller – 68 lat, Herbert Stein – 22 lata, Ruth Maria Lippe alias Fritzi Weber – 65 lat, Rudi Rischka – 40 lat
Czas akcji: 
Współczesność – sylwester i początek nowego roku
Miejsce akcji: 
Zamieszkana suterena

"Chciałem napisać komedię o bardzo poważnych sprawach."

"Jestem uszminkowanym klownem, który właśnie podcina sobie żyły."

Sylwester. Początek nowego roku. Po wigilii jest to jeden z tych dni, kiedy nawet u religijnych abstynentów daje się zaobserwować rosnące pragnienie kontaktu z innymi ludźmi. Również emeryt Leo Waller szuka samotności we dwoje. Mieszka w skromnej, skąpo wyposażonej suterenie. Gumowa choinka z elektrycznymi lampkami i szopka pełna gipsowych figurek to jedyne ozdoby w pomieszczeniu. Z płaskiego ekranu telewizora dobiega wesołe jodłowanie, muzyczne tło rozgrywających się zdarzeń. Żona Leo wraz z dorosłymi już tymczasem dziećmi przed ponad dwudziestoma laty na zawsze odeszła z jego życia. Odtąd Wigilia i Nowy rok stanowią dla niego coś na kształt wspomnienia.

"To tylko z powodu sylwestra, chodzi o dzisiejszy wieczór, żebyś nie siedział sam."

Kiedy opiekun z ośrodka przyprowadza niedorozwiniętego umysłowo Herberta Steina w celu nawiązania przezeń „rodzinnego kontaktu”, zbliżenie następuje z dużymi oporami. Pierwotnie Leo za pośrednictwem specjalnej agencji zamówił sobie innego rodzaju rozrywkę – śpiewaczkę operetkową Ruth Marię Lippe, jednak po otrzymaniu od Caritasu przesyłki z ofertą bez namysłu odwołał zamówienie najtańszej w katalogu subretki na rzecz towarzystwa gratisowego. Herbert przyniósł ze sobą torbę pełną pluszowych zwierzątek, z których najbardziej lubi Pszczółkę Maję.

Gospodarzowi nie wolno bić ani upijać sylwestrowego gościa. Również seks z nim jest niedozwolony. Wszystkie te zakazy zostaną złamane. Kiedy Herbert rozbija figurkę z szopki, Leo policzkuje go. Gdy chłopak kładzie się na podłodze, chcąc spać, Leo żąda od niego czułości, pieszczot, dotyku w najbardziej elementarnej formie. A kiedy odwołana śpiewaczka pojawia się mimo wszystko, żeby dać występ, pragnienia obojga dorosłych schodzą na mroczne manowce.

"Lepiej dla ludzi, jeśli się wcale nie rozumieją, wtedy są przynajmniej trochę razem. Czy mogę cię ociupinkę pogłaskać?"

 Sztuka opowiada o trojgu bardzo różnych ludziach, których łączy jedno: żyją na obrzeżach społeczeństwa i są skrajnie samotni. Kiedy coś mówią, brzmi to tak, jakby przemawiali w próżni, nie oczekując odpowiedzi. W trakcie nocy sylwestrowej ulega to zmianie: Leo i Ruth pomału wyzierają spoza wznoszonych latami murów obronnych i przyznają się do swoich pragnień, również cielesnych. To krótki moment odwilży w środku mroźnej, zimowej nocy.

ADiT