język polskijęzyk angielski

Cykor

Autor
Tytuł oryginalny
A Félőlény

Spokojne życie mieszkańców lasu zostaje zakłócone. Dotąd żyli jak w bajce, spędzali czas na pracy i słuchaniu opowieści właściciela znanej w świecie biblioteki. Zasłuchani w opowieści, w których dobro zawsze i wszędzie zwycięża zło, nie zauważyli, że do serca lasu, do ich uroczej polany wkradają się  potwory. W radiu słychać coraz mniej muzyki, a mnożą się przerażające wiadomości, nad lasem krąży samolot zwiadowczy, wielki gawędziarz (teraz nazwany Cykorem) przerażony zamyka się ze swoimi książkami w dziupli na siedem spustów, największe drzewo bez powodu runęło na ziemię. 
Włóczykij, który wyruszył kiedyś  w świat, wraca do swoich i proponuje, żeby Cykor poświęcił się i przystał do potworów, po pierwsze przestanie się bać: „Potwór potworowi oka nie wykole”, „Straszydło dla straszydła nie będzie wilkiem”, po drugie pomoże wszystkim.   Z samolotu zwiadowczego spada lina i Cykor trafia do Biura Poboru Potworów. Interesantów przyjmuje Potwór Biurowy.  Tu okazuje się, żeby zostać potworem trzeba  przejść zwycięsko przez trzy próby. W każdej z nich potwory próbują Cykora przestraszyć, ale bez powodzenia, bo okazuje się, że potwory wcale nie są straszne, same niszczą siebie, bo są zarozumiałe i głupie.  Oto Wielka Ciemność Doskonała jest po prostu Wielką Ciemnotą Doskonałą, pewną siebie chodząca doskonałością, którą przeraża fakt, że Cykor może być od niej lepszy, bo boi się bardziej niż ona sama. Z innym straszydłem, z Ziejącą Pustką, Cykor rozprawia się śpiewając piosenkę, której nauczyła go mama, a Błędny ognik od ciągłego przebywania na mokradłach ma katar i potężnym kichnięciem zdmuchuje sam siebie. Cykor wychodzi zwycięsko z trzech prób i przekonuje się, że próby wcale nie są trudne, są po prostu oszustwem. Cykor odkrywa tajemnicę: na świecie dlatego jest pełno potworów, bo zostać potworem jest bardzo łatwo. Naprawdę trudno jest nim nie być, a potwory chętnie przyjmują każdego, bo to ich święty obowiązek. Teraz już może podpisać deklarację i wstąpić do wielkiej rodziny potworów, ale Cykor nie ma zamiaru,  woli raczej pozostać Cykorem niż zarozumiałym, pewnym siebie straszydłem. Cykor już chce wracać do swoich, ale rozpoczyna się ceremonia przyjęcia nowych potworów. Z  biurowych półek schodzą potwory i z szacunkiem witają wchodzącego Włóczykija, „Bohatera bohaterów”, wodza potworów. Okazuje się, ze Włóczykij zostaje wybrany wodzem, bo udało się mu zdobyć podbić las i zniszczyć bibliotekę Cykora. Kiedy widzi, że Cykor rozszyfrował podstęp przebiegły Włóczykij stara się usprawiedliwić się: wstąpił do potworów po to, by zmienić ich świat od wewnątrz, ale w pojedynkę trudno to zrobić, dlatego proponuje, żeby Cykor pozostał z nim. Na próżno, Cykor wraca do swoich. 
Tymczasem w lesie jest jeszcze straszniej i ciemniej niż przedtem. Na drzewach wiszą tablice z nowymi nazwami ulic: Plac Horroru, aleja Wisielców, rondo Potworów, wokół słychać przerażające głosy potworów. Mieszkańcy lasy, Wiórek, Ziemioryjek i Porządnicki  siedzą i drżą ze strachu. Cykor przestał się bać, przepędza natarczywe potwory, zrywa z drzew tablice. Potwory tracą moc, znikają. Mieszkańcy lasu zaczynają żyć jak dawniej. A Cykor stwierdza: „To prawda, że zrobiły ze mnie Cykora, ale bez nich nigdy nie ruszyłbym się z moje dziupli. A może potwory są potrzebne po to, żebyśmy stali się kimś”. „Stać się potworem jest bardzo łatwo. Trudno jest nim nie być.”
Wraca spokój, znowu popijają herbatę na polanie, a gawędziarz jak dawniej snuje opowieści,  opowiada o Cykorze, który przestał być Cykorem, z bojącej duszy stał się zwyczajnym leśnym Stworem.
Jest to przedstawienie rodzinne.  Sztuka była wystawiana na Węgrzech (Budapest, Szeged, Zalaegerszeg) i we Francji (Theatre du Sable, Paryż 2002, próba czytana w Comedie Francaise 2001).

Formularz zamówienia sztuki

Zamawiana sztuka: Cykor