język polskijęzyk angielski

Dla dzieci

Zła dziewczynka

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Szczegóły
dla dzieci od lat 7

Nikłoś chodzi do pierwszej klasy. Jest nieśmiały, a do tego się jąka. Bardzo chciałby należeć do klasowej paczki, ale dzieci nie akceptują go. Trudno powiedzieć dlaczego, skoro każde z nich zmaga się z jakąś trudnością: Oczarek nie potrafi się skupić, Bojan jest lękliwy, a Idealka musi być zawsze we wszystkim najlepsza. Sytuacja zmienia się, kiedy do klasy dołącza nowa uczennica – Zajarka. Dziewczynka zawsze mówi to, co myśli, nie rozumie żartów i łatwo wpada w złość. Teraz to jej nikt nie lubi, więc Nikłoś powinien być szczęśliwy… ale jakoś nie jest.

„Zła dziewczynka” Marii Wojtyszko to ciepła, komediowa opowieść dla młodych widzów, która stawia przed nami, dorosłymi, niewygodne pytania. Jak traktujemy osoby, które wydają się być poza normą społeczną? I czym właściwie jest norma w dzisiejszych czasach? Czy złość i agresja to nasze nowe tabu? Przed czym tak naprawdę chcemy chronić nasze własne dzieci? I do czego jesteśmy zdolni, żeby je ochronić?

źródło: https://www.teatrlalek.wroclaw.pl/pl/spektakle/dla-dzieci/zla-dziewczynka

Śpiąca królewna

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
bajka na motywach baśni Braci Grimm dla dzieci od lat 4
Szczegóły obsady
możliwość redukcji obsady
Prapremiera polska
zamówiona przez Teatr Dzieci Zagłębia im. Dormana w Będzinie, prem. 29 listopada 2025

Król byłby bardzo szczęśliwy w swoim związku, gdyby nie fakt, że Królowa czymś się bardzo smuci, co i jego niezmiernie trapi, ale nie jest w stanie dociec przyczyny. Wróżka Niespodzianka radzi mu, by szczerze porozmawiał ze swoją żoną o jej smutkach, ale Król wolałby, by w tej rozmowie zastąpiła go Wróżka. Ta odmawia, nie chcąc peszyć zapłakanej Królowej swoją indagacją. Postanawia wykonać misję pod postacią żaby, która nie onieśmieli Królowej. Królewska małżonka wyjawia ropusze powód swojego cierpienia: marzy o dziecku, jednak czeka już nazbyt długo, a los nie okazuje się w tej sprawie łaskawy. Żaba szybko pociesza Królową: obiecuje, że ta za rok powita na świecie córeczkę. Gdy tak się staje, królewska para, nie posiadając się z radości, zaprasza na chrzciny wszystkie okoliczne wróżki. Z wyjątkiem jednej: Wróżka Niespodzianka nie jest na dworze przez Królową mile widziana, gdyż według jej wiedzy nie chciała z nią porozmawiać i przyjść jej z pomocą, kiedy pogrążała się w smutku. Na dwór zajeżdżają cztery karoce i Królewna Róża dostaje od wróżek cztery dary: odwagę, urodę, mądrość i talent. Po chwili jednak zjawia się jeszcze piąta, niezaproszona gościni. Jest nią Wróżka Niespodzianka. Dar, który ofiarowuje Królewnie, wzbudza u rodziców i dworzan panikę – jest nim smutek. Rzuca na dziewczynkę zaklęcie, które sprawi, że chroniona przed realnym światem Królewna pozna w życiu smak goryczy, a przed ukończeniem szesnastego roku życia skaleczy się wrzecionem i zaśnie na sto długich lat. Król postanawia przechytrzyć zaklęcie. Wydaje dekret, na mocy którego poddani mają oddać władcy wszystkie swoje wrzeciona, które zostaną doszczętnie spalone na popiół. Nie wie o tym, że zapomniano o pewnej samotnej staruszce... 

Autor z dużym wdziękiem i inwencją bawi się motywem baśni Braci Grimm. Jego sztuka to pouczająca, pełna lekkich dialogów, przetykana piosenkami opowiastka o tym, czy można i czy należy izolować się od prawdy życia. Czy egzystencja pozbawiona trosk, skupiona jedynie na odczuwaniu radości byłaby istotnie pełnią życia, czy byłaby po prostu ludzka? No i o tym, że w kryzysie, zamiast uciekać się do magii  i podszywać pod żabią skórę, warto ze sobą szczerze rozmawiać, nie czekając na ingerencję czarów. Bo naprawdę można by uniknąć stu lat głębokiej drzemki. Choć tym razem, jak to w bajce, wszystko oczywiście kończy się dobrze. 

Renozans Magiczny

Autor
Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
sztuka dla dzieci od lat 7

Tymek wie, że na drugi dzień leżąca w szpitalu mama zostanie wsadzona do dziwnej tuby i zrobią jej jakiś „renozans magiczny”. Boi się, że mama umrze. Tata kilkukrotnie nakłania go, by spróbował zasnąć, ale on ma z tym kłopot. Wyciąga spod poduszki plastikowego Batmana od mamy i naradza się z nim, co można w tej sytuacji zrobić. Postanawiają udać się wspólnie do szpitala, a po drodze nałapać do pudełka tyle magicznych dźwięków do porannego „renozansu”, ile im się tylko uda: łapią dźwięki księżyca, świerszczy, bijącego serca, windy, klatki schodowej, głosów, autobusu nocnego, kota, przesypywanych drobniaków. Po drodze do szpitala spotykają całe mnóstwo mniej lub bardziej prawdziwych bajkowych postaci, z którymi prowadzą dyskusje na temat śmierci, choroby, bezdomności i tego, czy plastikowa figurka, jeśli się ją kocha, ma wciąż tylko plastikowe serce i czy kupki robi także z pozbawionego woni plastiku. Tymek z Batmanem oddają wzruszonej mamie wszystkie złapane dźwięki i wracają do domu. Rano cała opowiedziana ojcu historia zdaje się być jedynie dziecięcym snem. Tylko jakim cudem sąsiad znalazł na ulicy zgubionego plastikowego Batmana? 

Kuba Kapral jak zawsze z wdziękiem barwnych pomysłów i zgrabnych dialogów wdziera się w świat dziecięcej wyobraźni, przeplatając świat realny z nierealnym. I oswajając w sposób przystępny dla umysłowości małego człowieka głębokie, trudne życiowe zagadnienia. 

 

Babcia Basia

Tytuł oryginalny
Oma Monika
Tłumacz
Nowacka, Iwona
Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Sztuka dla dzieci od lat 8 nagrodzona w Mülheim 2022 i nominowana do Deutscher Kindertheaterpreis w 2024. Prapremiera wygrała też festiwal w Marburgu, następnie sztuka przeszła jak burza po niemieckich teatrach.
Szczegóły obsady
starsza aktorka i chłopiec
Prapremiera
Junges Ensemble Stuttgart, 2021, reż. Milan Gather

Balthasar spędzał prawie każde popołudnie z babcią, czekając na rodziców, aż go odbiorą po pracy. Tym razem jednak wyjechali w podróż służbową i Balthasar miał nocować u babci. Ponieważ Balthasar spędzał tak wiele czasu z babcią, znał również jej małe sekrety, jak zapominalstwo i trudności ze znalezieniem odpowiednich słów… nie tylko podczas wspólnego rozwiązywania krzyżówek.

Tego wieczoru Balthasar zauważa jednak, że wspomnienia i reakcje babci coraz bardziej znikają z jej umysłu. Co się stanie, gdy w pewnym momencie babcia zapomni o sobie? Babcia i wnuk wspólnie wyruszają na poszukiwanie jej wspomnień i śladów biograficznych. Kuchnia staje się początkiem długiego, pełnego wydarzeń życia.” (JES – Junges Ensemble Stuttgart)

TATA

Autor
Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
min. 3 aktorów + teatr formy / cieni / animacja przedmiotu
Szczegóły
teatr dziecięcy / teatr emocji / czuły surrealizm
Prapremiera polska
8 listopada 2025, Teatr Lalki i Aktora "Kubuś", Kielce, reż. Michał Zdunik

Litery wypadają z listu. Kubek – umyty i samotny – wspomina dłonie, które kiedyś go trzymały. Kapcie taty nie mogą ruszyć się z przedpokoju. Maszynka do golenia szkoli z „samodzielności”. A niedopałek opowiada o pięciominutowej bliskości. Gdzieś między słowami – dziecko próbuje zrozumieć, co znaczy „nie ma taty”. TATA to opowieść o braku i o tym, co zostaje: przedmioty, zapachy, resztki, wspomnienia. To historia budowana z dziecięcych prób poskładania świata – przez literę, przez zabawę, przez absurdalną logikę języka. W świecie tej sztuki śmiech miesza się z ciszą, a emocje nie mają etykietek: są, po prostu, obecne.

To tekst o nieobecności – tej fizycznej, emocjonalnej, czasem ostatecznej. Nie wyjaśnia, nie moralizuje, nie rozstrzyga. Pozwala doświadczać. Dzięki uważnej konstrukcji – i łagodnie prowadzonym sekwencjom improwizowanym – daje widzom przestrzeń do dopisywania własnych znaczeń. Dialogi są żywe, dziecięce w rytmie, surrealistyczne w obrazie, pełne czułego humoru i językowych skrótów. Postaci są przedmiotami, ale mówią głosem pamięci – znają ciepło, lęk, czekanie, niepokój. W finale głos zabiera list – i nie oferuje odpowiedzi, lecz gest nadziei: że można się spotkać, nawet jeśli ktoś zniknął.

TATA to spektakl dla teatrów, które chcą mówić z dziećmi o trudnych emocjach – bez uproszczeń, bez dydaktyzmu, z odwagą i szacunkiem. Idealny na małą scenę, z minimalistyczną scenografią i możliwością improwizacji.
Forma otwarta na współtworzenie – z dziećmi, z emocjami, z ciszą.

Dziadek do Orzechów

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
10-15 aktorów dowolnej płci + lalki
Prapremiera polska
Olsztyński Teatr Lalek, reż. Tomasz Kaczorowski

40-letnia dziś Klara wraca wspomnieniami do krainy dzieciństwa, w której – zwłaszcza w Boże Narodzenie – wszystko było możliwe. Nie tylko to, że zagonieni na co dzień, wciąż zmęczeni rodzice, zatrzymywali się w pędzie i mieli dla siebie i dzieci czas i uwagę, a brat robił wyjątek i odrywał się od gier komputerowych. Możliwe były i inne cuda – choć dorośli uparcie twierdzili, że rozgrywają się jedynie w wyobraźni Klary. Oto w pewien wigilijny wieczór dostała od ojca chrzestnego dziadka do orzechów w formie żołnierza, który nocną porą nagle ożył i przemówił. Oto złośliwa armia myszy, grożąc że odbierze Dziadka do Orzechów, pożarła jej wszystkie świąteczne słodycze i wymusiła oddanie prezentów, a gdy to na nic się nie zdało, Klara musiała prosić brata o użyczenie broni z jego komputerowej gry.

Ojciec chrzestny opowiedział Klarze wówczas historię. 

Na dworze Króla i Królowej przyszła na świat najpiękniejsza na świecie Księżniczka. Miała jednak od urodzenia pewien feler – mysie uzębienie – który był wynikiem klątwy rzuconej nań przez złośliwą Mysibabę. Klątwę można było z niej zdjąć tylko jednym sposobem – należało znaleźć młodego mężczyznę, który się nie goli i chodzi boso, a zęby ma tak mocne, że zdoła nimi rozgryźć orzech Krakatuka. Zadanie to zlecono pod groźbą utraty głowy zegarmistrzowi. Ten szukał po całym świecie, by wreszcie znaleźć owego młodzieńca w osobie Krzysztofa Drosselmayera. Księżniczka zjadła orzech i klątwa została z niej zdjęta, lecz Mysibaba z zemsty zamieniła Drosselmayera w dziadka do orzechów.
Klara ma 40 lat i jak co roku obchodzi Święta w gronie rodziny. Wśród bliskich znajdzie się jak zwykle jej ojciec chrzestny, który ma dla niej tym razem całkiem realną niespodziankę. Nie przyszedł sam…
Pełna magii, przetykana piosenkami opowieść o tęsknocie za światem utraconym, o wyobraźni, o bliskości i o tym, jak ważna jest w naszym życiu choć odrobina poezji.

Kleks. Szkoła wyobraźni

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
10 aktorów dowolnej płci

Sztuka zaczyna się od gorzkich wspomnień grupy dorosłych o tym, jak to nic w ich dziecięcej przeszłości nie było takie, jak trzeba. Wypowiadają litanię skarg na swoje uciążliwe życie w świecie upomnień, ograniczeń i dokuczliwości. Ten ponury wielogłos przerywa Pan Kleks. Proponuje im podróż w przestrzeni i czasie do świata, w którym wszystko jest możliwe i panuje absolutna wolność, a nauka jest czystą przyjemnością – do Akademii Pana Kleksa. W tym świecie można mieć skrzydła lub płetwy, a za sprawą konsumpcji piegów sporządzonych z samych kolorów i smaków można zmaleć albo urosnąć. Tu nie panują żadne zasady. Każdy może opowiadać dowolne historie. Ten świat otoczony jest murem z wieloma furtkami, które prowadzą do innych bajek. Zabrakło zapałek? Proszę bardzo: można skoczyć do Andersena i pożyczyć pudełko od jego zziębniętej bohaterki. Wstęp do furtek ma co prawda tylko Adaś Niezgódka, ale przecież przy odrobinie wysiłku każdy może stać się Niezgódką, a nawet, gdy na chwilę zabraknie Kleksa, wszyscy bez trudu stają się Kleksem. A jeśli wydarzenia przybierają niepokojący kierunek, od głosowania widowni zależy, czy pauzujemy dany wątek (by np. Dziewczynka z Zapałkami nie zamarzła), czy bajka może dalej toczyć się swoim torem. Na scenie pojawia się szereg baśniowych postaci, jak groźne Wilki czy Książę zamieniony w Szpaka, który wypowiada jedynie końcówki wyrazów. W tym świecie wszystko jest możliwe, dopóki działa wyobraźnia. W samo południe jednak pojawia się nowy uczeń, robot Alojzy, który uważa, że wyobraźnia to „błąd w systemie” i w życiu można kierować się wyłącznie logiką, stosując żelazne reguły. Kto wygra w tej konfrontacji? Tabliczka mnożenia – logika czy farby – „magia bez instrukcji”?
Trzymajmy kciuki, by świat emocji i wyobraźni nie został pokonany bez reszty przez bezduszną logikę Alojzego, który nieodparcie kojarzy się z wszechobecną dziś sztuczną inteligencją.

Ile żab waży księżyc

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
dla dzieci od wieku szkolnego – 6/7 lat;
sztuka nagrodzona w 29. Konkursie na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży (2018 r,), opublikowana w 44. zeszycie Nowych Sztuk dla Dzieci i Młodzieży
Szczegóły obsady
5 aktorów, w tym chłopiec ok. 10-letni

W świecie Króla, zapracowanego i nieustannie zajętego dorosłego, pojawia się dociekliwy i ciekawy świata Chłopiec, który zaczyna mu zadawać szereg abstrakcyjnych i niewygodnych pytań. Burzy to dobrze zorganizowany, oparty na rutynach i nakazach świat oraz irytuje i rozdrażnia Króla. Wzywa on Straż, by pomogła mu pozbyć się Chłopca. Bezskutecznie… Za każdym razem Chłopiec wraca z nowym pytaniem lub wyzwaniem i coraz bardziej wytrąca Króla z równowagi. Prosi go na przykład, by zagrał na nosie jak na trąbce, zabiera go na wycieczkę, by zobaczyli, skąd się biorą dźwięki, aż wreszcie podważa jego majestat, tłumacząc jego poddanym, że ten się myli i nawiązując z nimi bliższą relację. Rozgoryczony całą sytuacją Król wpada na pomysł, jak pozbyć się Chłopca raz na zawsze. Zabiera go na księżyc pod pretekstem wymarzonej ekspedycji badawczej, by go tam zostawić. Po powrocie na ziemię doskwiera mu jednak samotność i przyznaje się do popełnionego błędu. Postanawia odzyskać Chłopca i odbudować jego zaufanie. Sztukę kończy opis informujący, że dorosły z dzieckiem wreszcie wspólnie spędzają czas. Podróżują na księżyc i z powrotem, próbując ostatecznie ustalić, ile żab waży księżyc.

Ile żab waży księżyc to kameralna sztuka skierowana do dzieci. To utwór na pięciu aktorów, z dwiema tytułowymi rolami (Król i Chłopiec) oraz trzema epizodycznymi (Straż 1, Straż 2 i Zebra). Autorka korzysta z języka dziecięcej wyobraźni, by opisać zderzenie światów – dorosłego i dziecięcego, które wciąż się rozmijają. Dużo tu komizmu słownego i abstrakcyjnych zwrotów akcji, które z pewnością zadowolą wymagającą dziecięcą publiczność. By utrzymać jej skupienie, autorka wpisuje w strukturę sztuki interakcję z publicznością, improwizację aktorską oraz pantomimę. 

Zupełnie inne Święta

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
sztuka fantasy dla dzieci
Szczegóły obsady
+ „niezidentyfikowane obiekty bzyczące”
Prapremiera polska
6 grudnia 2024, Teatr Lalka, reż. Joanna Zdrada

Opiekunka Krzysia zrobiła z nim zakład, kto szybciej zaśnie, i niestety wygrała. Krzyś rozmyśla o tym, jak poukładany jest świat. Jest akurat czas przedświąteczny i wszyscy dorośli bardzo skupiają się na nadchodzących Świętach. I śpieszą się, żeby wszystko jak najlepiej zorganizować. Mama Krzysia spędza ten czas ze swoją nową rodziną i jego braciszkiem, bo akurat wypada teraz „tydzień taty”. Krzyś dzwoni do ojca, żeby podzielić się rozterkami, ale ten, jak zawsze zabiegany, nie ma dla niego czasu. Rodzice nie szczędzą mu zapewnień o swojej miłości, o czym Krzyś układa piosenkę:

„Kocham cię – słowa te

muszą zaspokoić cię.

I niczego oprócz słów

nie domagaj się.

Kocham cię i odczep się.

Muszę iść, nie trzymaj mnie.

Niech ci starczą słowa:

kocham cię”.

Krzyś ucieka przed samotnością w świat książek i wyobraźni. Zwraca się z nurtującymi go pytaniami do wyimaginowanych stworków: Dżamajany, Xoxo, Luny i bzyczących Cosiedronów. Gdy od Tatusia Kruszynki dowiaduje się, że dorośli, zaaferowani urządzaniem świąt, znikają po prostu gdzieś na ten czas, a zamiast nich przy stole siedzą udające coś i gadające o niczym kukły, ale być może jakoś można to zmienić, postanawia razem ze swoimi wyimaginowanymi przyjaciółmi ruszyć na poszukiwanie „zupełnie innych świąt”. Pełna rymów i rytmów sztuka Artura Pałygi to opowieść o tęsknocie i skomplikowanych relacjach współczesnej patchworkowej rodziny. A jednocześnie o sile wyobraźni i nadziei, że przy odrobinie wysiłku gdzieś jednak można odnaleźć ukrytą pomyślną gwiazdkę.

Bo

Gatunek sztuki
Dla dzieci
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
dla dzieci od lat pięciu wzwyż i dla dorosłych

Bo, czyli Borys, ma sześć lat. Lubi się przytulać i tę potrzebę zaspokaja mu pluszowy Nietoperz. Rodzice, kochający syna i troszczący się o jego dobrostan i rozwój, wśród owych trosk o dziecko zapominają o najważniejszym – o nim samym. Chłopiec nie czuje się szczęśliwy, choć nie do końca wie dlaczego. Marzy mu się, by zasnąć na bardzo, bardzo długo i obudzić się szczęśliwszym. Pewnego razu zauważa Niedźwiedzicę z małym Niedźwiadkiem. Tak bardzo chciałby wtulić się w jej futro – niepachnące ani trochę tak ładnie jak ciało jego Mamy – i zapaść w sen. Proponuje Niedźwiadkowi chwilową zamianę na mamy. W odróżnieniu od Niedźwiedzicy, która od razu zauważa podmianę, Mama Borysa skupia się na tym, by dziecko pilnie odrabiało angielski, myło zęby i zakładało szalik, nie zauważając wcale, że stało się nagle niedźwiadkiem. Sztuka kończy się happy endem, ale…

Oddajmy głos autorce:

„Czytałam w swoim życiu wiele sztuk dla młodego widza o dorosłych, którzy nie mają czasu dla dziecka, bo są zbyt skupieni na pracy. Ale nie czytałam jeszcze dramatu, który przygląda się krytycznie współczesnym trendom w rodzicielstwie – gdy dorośli nie mają czasu dla dziecka, bo są nazbyt skupieni na rodzicielstwie.
Bo napisało się szybko. Tekst mościł się wcześniej, rósł i nabierał kształtów, a powołała go do życia wannabe niedźwiedzica, czyli ja, Malina, trochę dramatopisarka, trochę matka sześciolatka. To ja w tym dramacie tak gonię, ja tak próbuję doskoczyć, dobiec, dorównać, że przestaję zauważać. Z rozmów i obserwacji wiem, że nie ja jedna. Gdy zewsząd czujemy parcie na Doskonałość Roku, układamy bio truskawki w pudełku śniadaniowym z przegródkami, poimy tranem, kremujemy filtrami, rysujemy zawijaski protoplastów liter i integrujemy sensorycznie zgodnie z zaleceniami specjalistów, możemy pogubić to co najważniejsze. Bliskość. Kontakt. Czas. Zwyczajne i nie skupione na celu bycie razem z dzieckiem. Zatęskniłam za byciem niedźwiedzicą i półrocznym przytulaniem się do synka.
Jednak głównym bohaterem tej sztuki jest dziecko. Spróbowałam zobaczyć ten pęd jego oczami, dostrzec tego chłopca i to, jak może się czasem czuć niewidzialny. Ja wiem, że to nie tak – bo przecież widzę go oczami i sercem, ale… no właśnie – jak to wygląda z jego perspektywy? W przypadku tego dramatu łatwo było o happy end – wystarczyła refleksja. Oby podobnie było i w życiu”. (cytat za „Notatnikiem Teatralnym”)