Oczko w głowie tatusia – Gold Digger
W życiu osiemdziesięcioletniego byłego adwokata pojawia się dziewiętnastoletnia ładna dziewczyna z prowincji, która skutecznie wypełnia pustkę po śmierci jego żony. Starszy pan jest szczęśliwy, mówi o miłości, ale jego dwaj synowie (prototyp mężczyzny sukcesu i życiowy nieudacznik) słusznie podejrzewają, że ojciec padł ofiarą oszustwa i znalazł się po wpływem przebiegłej naciągaczki, a dowodem na to są znikające z konta ojca pieniądze.
Punktem wyjścia w sztuce jest realistyczna sytuacja o charakterze kryminalnym, potem poznajemy różne poziomy rzeczywistości, które pozwalają zrozumieć historię rodziny i ojca oraz znaleźć odpowiedź na pytanie, co sprawiło, że stał się tak samotny i dlaczego popsuła się jego relacja z synami. Nikt nie jest tym, na kogo wygląda, każda z postaci to kryminał i śledztwo w jednym, status agresora i ofiary gwałtownie się zmienia. Organiczną częścią życia postaci są winy, które pragną oni ukryć.
Autor podejmuje nieczęsto wykorzystywany, a przecież aktualny temat starzejącego się społeczeństwa i niebezpieczeństw ze strony bezwzględnych przestępców, którzy wykorzystują starszych ludzi, wdzięcznych za okazanie empatii i zainteresowania, a jednocześnie skłania do zastanowienia się, gdzie jest granica między niesieniem pomocy a ingerencją w życie starszych rodziców.