Ta prześmieszna farsa nie daje widzowi chwili wytchnienia. Dwie godziny nieprzerwanego śmiechu - „The Times”
Jego ekscelencja Harry Douglas, były senator, obecnie Ambasador Stanów Zjednoczonych w Wielkiej Brytanii, namiętny kobieciarz i golfista, oznajmia swojej rodzinie, że wyjeżdża do Szkocji na turniej golfa. W tej sytuacji żonie i córce nie pozostaje nic innego, jak tylko samodzielnie zorganizować sobie weekend... Turniej okazuje się zwykłym wybiegiem, tak naprawdę pan ambasador zaplanował amory z atrakcyjną sąsiadką. Wszystko z pewnością ułożyłoby się po myśli ekscelencji Don Juana, gdyby nie telefon od jego sekretarki – panny Faye Baker, która z kolei otrzymała polecenie od byłego oficera Marine Force (obecnie szefa ochrony) kapitana Southa, by poinformować ambasadora o groźbie zamachu terrorystycznego na budynek londyńskiej ambasady. Kapitan South decyduje o tymczasowym przeniesieniu ambasady do wiejskiej rezydencji ambasadora. Gorliwy oficer przybywa na wieś zabierając ze sobą szwadron Marine Force oraz wspomnianą sekretarkę (okropnie nierozgarniętą osobę) i wydaje rozkaz natychmiastowego otoczenia i całkowitego „uszczelnienia rezydencji”, co zupełnie przekreśli plany romantycznego tête-à-tête ambasadora-erotomana z sąsiadką. Komplikacje te wywołują lawinę prześmiesznych zdarzeń w farsowym tempie. Nawet niezwykle opanowany Perkins ulega w końcu panice przed śmiertelnym zagrożeniem zbliżającym się do odciętych od świata mieszkańców rezydencji Ambasadora.
Znakomita farsa, pełna slapstickowych gagów i dwuznacznego humoru. Jako czytelna aluzja do afer seksualnych na wysokich szczeblach, obnaża hipokryzję władzy i nieporadność działania służb specjalnych.