język polskijęzyk angielski

Performatyka motyli

deKonstrukt              

Osoby: K./ M./ P./ ONA/ Inni...

Motto 1: "Nie ma co się oszukiwać teraz można już tworzyć tylko wariacje na temat..."
Motto 2: "Człowiek pierdoli głupoty!!!"

Eksperymentująca z formą i napisana interesującym językiem Performatyka jest próbą przedstawienia postnowoczesnej rzeczywistości oraz analizą istniejących w niej związków kobiet i mężczyzn.. Wydaje się, że nacisk położony został zwłaszcza na "negatyw męskości", czyli doświadczenie kobiece. Odkąd "pizda" i "rżnąć" zostały odcenzurowane i przystoją płci żeńskiej, płeć owa często nie daje sobie z nimi rady i albo ucieka w przeintelektualizowany frazes, w fundamentalizm, albo miota się po tym wszystkim. Miotaniem Autor wypełnił całą scenę, dając miotającej się do pomocy Mężczyznę, który chce poczuć się po prostu mężczyzną (ale czy nie sam tego poczucia się pozbawił?). Mężczyznę, który próbuje protestować przeciw TEMU WSZYSTKIEMU, CO SIĘ DZIEJE, W PONOWOCZESNYM MYŚLENIU NA TEMAT PŁCI I CZŁOWIEKA.

Ciężko jest żyć z płcią kulturową na karku. Wiedzieć, że istnieje się jako konstrukt społeczny, powstały PERFORMATYWNIE. Intryga - której nie ma i nie może być - prześmiewczej sztuki Chotkowskiego opiera się na związku K. z M. oraz związku K. z P. Związki te przeplatane są snami i wizjami, przeskokami w przeszłość i do rzeczywistości pobocznych. Wszystko dzieje się jednocześnie. K. raz jest młoda, raz ma już odchowane dzieci. Nie to jest jednak istotne. Istotne jest zagubienie postaci w proponowanych im przez świat i własne "wiem" wersjach samych siebie. Żyjemy w czasach postmodernizmu, kiedy jest już "po wszystkim". Bohaterowie muszą ciężko pracować, aby żyć. "Wolne środki" pozostają im jedynie w postaci myślenia, więc kręcą się wokół kolejnych idei jak chomiki na kółkach do ćwiczeń, które ustawia się im w klatkach, żeby nie popadły w gnuśność. Czy cała dostępna filozofia i psychologia nie służy nam dzisiaj przypadkiem do takich właśnie ćwiczeń? Czy nie za bardzo przykładamy uwagę do kolejnych teorii ponowoczesnosci? Czy w gruncie rzeczy owe teorie nie zniewalają nas? Trudno jest oprzeć się wrażeniu, że coraz więcej sztuk współczesnych powstaje z Umysłu Wymęczonego, Karmionego Współczesnością i że Umysł ten pragnie wraz z potencjalnym widzem - czytelnikiem wymęczenie owo oczyścić i przetworzyć w (daj Boże!) Płodną refleksję. Sztuka Chotkowskiego zdaje się być napisana jako parodia takiego sposobu pojmowania współczesnej sztuki. 
Chaos komunikacyjny, umowność słowna i gra frazeologiczna, które składają się na wypowiedzi bohaterów sztuki.Performatyka nie jest historią samą w sobie. Towarzyszy jej od pierwszej do ostatniej sceny pewien teoretyczny zamysł, aby przez bohaterów przemykały mgnienia i nastroje tego wszystkiego, co złożyło się na Człowieka XXI wieku. Czas przypływa i odpływa jak morze, kiedy K. ze śpiącym obok P. w głowie swojej staje się kobietą jak z Dostojewskiego lub Czechowa, lecz to tylko na chwilę, gdyż w nagłym przyśpieszeniu kokainy i minety docieramy do gender studies, walki o prawa, buntu, demonstracji, demokracji i jej negacji, animusa i animy, dekonstrukcji, Mariny Abramović i... tak dalej. Bohaterowie sztuki swojego języka nie posiadają i posiadać nie mogą. Stworzyli go z rzeczy, kodów zasłyszanych, przeczytanych, obejrzanych. W końcowej fazie sztuki bohaterom przepalają się bezpieczniki. Natępuje kontrolowany wybuch.

Po zapoznaniu się z Performatyką motyli ogarniamy autorski zamiar napisania sztuki totalnej, w której obecne będzie WSZYSTKO. Oczywiście: wszystkiego napisać się nie da. Ale że tekst służy za podkład do stworzenia świata scenicznego - czyli odzwierciedlającego.

Julita Grodek dla ADiT

Formularz zamówienia sztuki

Zamawiana sztuka: Performatyka motyli