Czas udawania

Autor: 
Jurek, Paweł
Gatunek: 
Dramat
Obsada kobiety: 
2
Obsada mężczyźni: 
2
Obsada: Agnieszka, około trzydziestki, aktorka; Rafał, jej mąż, około czterdziestki, scenarzysta; Edward, około sześćdziesiątki, producent telewizyjny; Laura, około pięćdziesiątki, jego żona

Jedna z nowszych, przeniknięta czechowowską melancholią sztuka Pawła Jurka przypomina film Droga do szczęścia Sama Mendesa, choć porusza najbardziej palące dziś w Polsce kwestie - problemy finansowe młodego pokolenia, wybory między „mieć" a „być". Akcja dzieje się w świecie szołbiznesu związanym z produkcją seriali, co stwarza dla aktorów pole do popisu, nawet dla gry farsowej, burleski. Mamy tu do czynienia z przedstawicielami dwóch pokoleń i dwóch postaw wobec życia: Rafał i Agnieszka przez ostatnie lata ciężko harowali, by kupić w Warszawie mieszkanie i stanąć na własne nogi. Ona chciała być aktorką teatralną, ale, walcząc o byt, ugrzęzła w serialu. On pisał oryginalne scenariusze, zmuszony przez życie zaczął pisać dla serialu. Starsze pokolenie, czyli Edward i Laura, to małżeństwo producentów filmowych. Edward rozbija się drogimi samochodami, kupuje domy w Hiszpanii, w tajemnicy przed Laurą bawi się w nocnych klubach, ciągnąc za sobą Rafała, który zawdzięcza Edwardowi karierę. Laura „dzidzia piernik" robi sobie coraz to nowsze nosy i biusty, uprawia z Edwardem dziki seks na kuchennej podłodze.

Agnieszka chciałaby mieć dziecko, czuje, że jej i Rafałowi brakuje czegoś w życiu. Jest sfrustrowana udawaniem, że gra w serialu: „I pomyśleć, że ja dla takiego czegoś zrezygnowałam z najważniejszej sprawy dla kobiety! Dla dodatku dla reklam!"

Rafał też chciałby rzucić pisanie list dialogowych, tylko z czego wtedy utrzymałby rodzinę: „To przypomnij sobie, jak było kiedyś: jedno gotowane jajko na śniadanie, obiad w barze mlecznym, majtki od razu prane na następny dzień, zacerowane skarpetki, wytarty sweter, wytarte dżinsy. AGNIESZKA: Ale przynajmniej wiedziałam, że żyję. A teraz co? Gniję od wewnątrz. Nie czujesz tego? Cuchniemy tym szmalem, jak Laura i Edward, co im już Sofia nie smakuje. Rafał, coś z tym trzeba zrobić."

Agnieszka namawia w końcu Rafała, żeby założyli własną firmę i zaczęli kręcić film według młodzieńczego scenariusza Rafała. Praca wre, ale szybko okazuje się, że pisane piętnaście lat wcześniej dialogi są nieporadne, a poetycki tekst trudno przedstawić w kinie, poza tym Agnieszka, dla której kiedyś ten scenariusz powstał, jest już piętnaście lat starsza.

Wtedy, jak para złych duchów, kusicieli, zjawiają się Edward i Laura, proponując Rafałowi fotel producenta serialu, a Agnieszce willę na górnym Mokotowie.

Edward, na wieść o tym, że młodzi rezygnują z serialu, piszą i kręcą własny film, dostaje ataku zazdrości i szału. W chwili szczerości opowiada młodym o swoich zaprzepaszczonych w życiu szansach.

Do końca nie wiadomo, czy Rafałowi i Agnieszce uda się znaleźć w życiu poczucie sensu. Nie potrafią być prawdziwi i wierni sobie. Agnieszka pijąc z Rafałem najdroższe wino, pyta go, czy jest szczęśliwy, a on potwierdza, odwracając wzrok. Czas udawania przywodzi na myśl zdanie z Dezyderaty: „Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat."

Grazyna Wojaczek dla ADiT

Formularz zamówienia sztuki
Proszę podać instytucję przy jakiej działa grupa.
Proszę podać nazwę uczelni oraz kierunek.

Zamawiana sztuka: Czas udawania

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.