Kameralna sztuka dla dwojga aktorów. Dwadzieścia dwie sceny, brak podziału na akty. Autor opowiada historię związku kobiety i mężczyzny, ludzi sukcesu, przedstawicieli dwóch różnych pokoleń, którzy borykają się z konsekwencjami przemian, jakie zaszły w Polsce po roku 1989.
Akcja rozgrywa się na przestrzeni kilku tygodni. Umiejscowiona jest w jednopokojowym mieszkaniu bohatera.
ANDRZEJ - około 35 lat. Niegdyś autor wierszy i tekstów dla kontestującego rockowego zespołu, jeszcze wcześniej nauczyciel - pracę stracił w konsekwencji zaangażowania w ruch "Solidarności" - dziś pracuje jako ceniony copywriter w dużej agencji reklamowej. Do swoich obecnych zawodowych sukcesów nie przywiązuje zbyt dużej wagi. Zdrada młodzieńczych ideałów zaowocowała cynizmem, powierzchownym trybem życia. Jest na najlepszej drodze do alkoholizmu.
MONIKA - pochodząca z prowincjonalnego miasta 25-letnia dziewczyna, robiąca błyskotliwą karierę jako prezenterka jednej z warszawskich rozgłośni radiowych. Niezwykle ambitna perfekcjonistka, konsekwentnie dąży do zawodowego sukcesu. Jest reprezentantką pokolenia, które w dorosłe życie startowało w czasach, kiedy nie trzeba już było uciekać do Ameryki, bo "Ameryka zrobiła się tutaj".
Monika i Andrzej poznają się. Jeszcze tego samego dnia, wieczorem, Andrzej zaprasza ją do domu: ona godzi się, rozpoznając w nim idola z młodości, autora tekstów dla cenionego przez nią rockowego zespołu. Oboje byli bywalcami buntowniczego, młodzieżowego festiwalu -Jarocina. Monika sprawia zawód liczącemu na szybki seks Andrzejowi. W kilka dni później jednak bohaterowie spotykają się znowu, postanawiają zamieszkać razem. Oboje ciężko pracują, stąd szansą na wspólne chwile są tylko tytułowe "wieczory i poranki".
Monika staje przed możliwością kolejnego kroku w jej zawodowej karierze: prowadzenie koncertu na festiwalu w Jarocinie. Spędziwszy wieczór z Andrzejem nie przygotowała się do audycji, której słuchał Jarek, współorganizator koncertu. Ostatecznie jednak nie traci szans na występ. Kilka dni później Monika namawia Andrzeja na wspólny wyjazd do jej rodzinnego Przemyśla. To ważny krok na drodze do ustabilizowania ich związku: Andrzej ma poznać jej rodziców. Wyjazd nie dochodzi do skutku: córka Andrzeja z poprzedniego małżeństwa miała wypadek i leży w szpitalu. Monika jest zazdrosna o silne uczucie, jakie Andrzej żywi do dziecka. Andrzejowi przeszkadza jej zaangażowanie w pracę zawodową.
Monika odnosi połowiczny sukces: nie będzie prowadziła głównego koncertu, tylko koncert debiutów. Jest jednak szczęśliwa także z takiego rozwiązania. Przygnębiony Andrzej następnego dnia, kryjąc to przed Moniką, zwalnia się z pracy w agencji. Chce wrócić do pisania wierszy, dzięki związkowi z nią uświadomił sobie, jak bardzo praca w agencji reklamowej go wyjaławia. Kiedy Monika dowiaduje się o tym przypadkiem kilka dni później, oskarża Andrzeja o brak odpowiedzialności. Noc spędza u Jarka. Kiedy wraca do domu, Andrzej wyrzuca ją z mieszkania. Następnego dnia Andrzej dzwoni do Moniki, która mieszka u Jarka. Chce się z nią pogodzić - Monika jednak odrzuca propozycję. Po pijanemu Andrzej wsiada w samochód i jedzie do niej. Dwa tygodnie później Monika wraca z festiwalu, jej pobyt poza Warszawą przedłużony był o wakacje spędzone z Jarkiem. Jest rozczarowana młodym mężczyzną, którego interesuje tylko on sam i jego kariera. Tymczasem Andrzeja zastaje ze złamaną nogą: jak się okazuje, tego wieczoru, kiedy jechał się z nią spotkać, zamierzał popełnić samobójstwo prowokując wypadek.
Monika chce, by wrócili do siebie. Zrezygnowała z myśli o karierze za wszelką cenę. Andrzej znów zaczął pisać piosenki. Śpiewa Monice jedną z nich, nazywając ją "amerykańską dziewczyną".
Andrzej odrzuca propozycję Moniki - ta jednak nie rezygnuje. Proponuje mu lansowanie pisanych przez niego utworów na antenie radia, w którym pracuje. Wychodzi z mieszkania Andrzeja pozostawiając nas ze słowami, które dają nadzieję na to, że uda im się ułożyć od nowa wspólne życie: "I pamiętaj: będę czekała."
Sztuka napisana jest z wyraźną dbałością o widza. Od pierwszej sceny zaczynamy lubić jej bohaterów, ciągłe zwroty akcji utrzymują w napięciu. Autor dobrze zna realia spraw, które porusza, sztuka ciągle odwołuje się do znanej nam wszystkim, współczesnej rzeczywistości. Dzięki ciekawej konstrukcji postaci, komentarz do socjologicznych i kulturowych przemian po 1989 odbieramy jako część żywego doświadczenia bohaterów.
W realizacji telewizyjnej rolę Moniki grała Katarzyna Groniec, rolę Andrzeja - Mirosław Baka.