język polskijęzyk angielski

Chotkowski, Łukasz

Chotkowski, Łukasz

Chotkowski, Łukasz

Ur. 1981 dramaturg, scenarzysta, reżyser, autor tekstów teoretycznych. Absolwent warszawskiej Akademii Teatralnej, w której obecnie wykłada na kierunku Reżyseria. W dawnych latach członek stowarzyszenia "Galeria Le Madame", Kurator festiwalu Express EC 47, od-cienie polityki, (kwiecień 2006 Warszawa), kurator festiwalu "Postdrama Project" (kwiecień 2005 Warszawa) poświęconego teatrowi postdramatycznemu. Współorganizator otwarcia polskiej fili trans-genderowego klubu WoteverClub. Pracował jako główny dramaturg w Teatrze Polskim w Bydgoszczy (2006–2014), współautor scenariuszy scenicznych do spektakli m.in.: Mai Kleczewskiej, Pawła Łysaka. Reżyser m.in. spektakli O zwierzętach według Elfriede Jelinek, Łaknąć według Sarah Kane, Tkacze, Teraz, Arystokraci (Komuna Warszawa), polsko-indyjskiej koprodukcji Strachu NIE MA (IAM/Teatr Powszechny Warszawa/Kashba Kalkuta). Prowadził warsztaty dramaturgiczne i reżyserskie w szkołach teatralnych, na uniwersytetach i w teatrach, m.in. w Delhi i Kalkucie (Indie), Lwowie (Ukraina), University of New Mexico (USA). Autor rozmów z Elfriede Jelinek (publikowanych w „Dwutygodniku” i w pracach zbiorowych), tekstów drukowanych w „Dialogu”, książki Męskość (ADiT 2019), książki wraz ze Zbigniewem Liberą Stos Zdjęć (wydawnictwo MSN 2023) oraz adaptacji i scenariuszy scenicznych do ponad trzydziestu spektakli teatralnych. Obecnie (2024) reżyseruje film dokumentalny o Gołdzie Tencer. 

Sztuki:

- pokazywana w formie warsztatu w warszawskim Centrum
Artystycznym m25 pod opieką Moniki Pęcikiewicz oraz w łódzkiej filmówce na warsztatach "dramat w procesie rozwoju" pod opieką Karoliny Bikont i autora.

- sztuka drukowana w "Dialogu" i tłumaczona na jęz. niemiecki

Wszystkie cztery teksty wyrastają z twórczości performerów takich jak: Marina Abramović, Orlan, Gina Pane, Franko B, Ron Athey oraz z linii tekstów dla teatru pisanych przez Heinera Müllera, Elfriede Jelinek, Gertrude Stein. 
Dotykają problemów postnowoczesności (queer, gender, terroryzm, pornografia, tożsamość ciała) oraz współczesnego życia politycznego, odrzucając ogólnie przyjętą "poprawność polityczną". Skupiają się na problemie, odrzucają linearną historię. Każdy z tekstów pisany jest innym językiem, tworzonym na nowo dla każdej ze sztuk.

Performatyka motyli

deKonstrukt              

Osoby: K./ M./ P./ ONA/ Inni...

Motto 1: "Nie ma co się oszukiwać teraz można już tworzyć tylko wariacje na temat..."
Motto 2: "Człowiek pierdoli głupoty!!!"

Eksperymentująca z formą i napisana interesującym językiem Performatyka jest próbą przedstawienia postnowoczesnej rzeczywistości oraz analizą istniejących w niej związków kobiet i mężczyzn.. Wydaje się, że nacisk położony został zwłaszcza na "negatyw męskości", czyli doświadczenie kobiece. Odkąd "pizda" i "rżnąć" zostały odcenzurowane i przystoją płci żeńskiej, płeć owa często nie daje sobie z nimi rady i albo ucieka w przeintelektualizowany frazes, w fundamentalizm, albo miota się po tym wszystkim. Miotaniem Autor wypełnił całą scenę, dając miotającej się do pomocy Mężczyznę, który chce poczuć się po prostu mężczyzną (ale czy nie sam tego poczucia się pozbawił?). Mężczyznę, który próbuje protestować przeciw TEMU WSZYSTKIEMU, CO SIĘ DZIEJE, W PONOWOCZESNYM MYŚLENIU NA TEMAT PŁCI I CZŁOWIEKA.

Ciężko jest żyć z płcią kulturową na karku. Wiedzieć, że istnieje się jako konstrukt społeczny, powstały PERFORMATYWNIE. Intryga - której nie ma i nie może być - prześmiewczej sztuki Chotkowskiego opiera się na związku K. z M. oraz związku K. z P. Związki te przeplatane są snami i wizjami, przeskokami w przeszłość i do rzeczywistości pobocznych. Wszystko dzieje się jednocześnie. K. raz jest młoda, raz ma już odchowane dzieci. Nie to jest jednak istotne. Istotne jest zagubienie postaci w proponowanych im przez świat i własne "wiem" wersjach samych siebie. Żyjemy w czasach postmodernizmu, kiedy jest już "po wszystkim". Bohaterowie muszą ciężko pracować, aby żyć. "Wolne środki" pozostają im jedynie w postaci myślenia, więc kręcą się wokół kolejnych idei jak chomiki na kółkach do ćwiczeń, które ustawia się im w klatkach, żeby nie popadły w gnuśność. Czy cała dostępna filozofia i psychologia nie służy nam dzisiaj przypadkiem do takich właśnie ćwiczeń? Czy nie za bardzo przykładamy uwagę do kolejnych teorii ponowoczesnosci? Czy w gruncie rzeczy owe teorie nie zniewalają nas? Trudno jest oprzeć się wrażeniu, że coraz więcej sztuk współczesnych powstaje z Umysłu Wymęczonego, Karmionego Współczesnością i że Umysł ten pragnie wraz z potencjalnym widzem - czytelnikiem wymęczenie owo oczyścić i przetworzyć w (daj Boże!) Płodną refleksję. Sztuka Chotkowskiego zdaje się być napisana jako parodia takiego sposobu pojmowania współczesnej sztuki. 
Chaos komunikacyjny, umowność słowna i gra frazeologiczna, które składają się na wypowiedzi bohaterów sztuki.Performatyka nie jest historią samą w sobie. Towarzyszy jej od pierwszej do ostatniej sceny pewien teoretyczny zamysł, aby przez bohaterów przemykały mgnienia i nastroje tego wszystkiego, co złożyło się na Człowieka XXI wieku. Czas przypływa i odpływa jak morze, kiedy K. ze śpiącym obok P. w głowie swojej staje się kobietą jak z Dostojewskiego lub Czechowa, lecz to tylko na chwilę, gdyż w nagłym przyśpieszeniu kokainy i minety docieramy do gender studies, walki o prawa, buntu, demonstracji, demokracji i jej negacji, animusa i animy, dekonstrukcji, Mariny Abramović i... tak dalej. Bohaterowie sztuki swojego języka nie posiadają i posiadać nie mogą. Stworzyli go z rzeczy, kodów zasłyszanych, przeczytanych, obejrzanych. W końcowej fazie sztuki bohaterom przepalają się bezpieczniki. Natępuje kontrolowany wybuch.

Po zapoznaniu się z Performatyką motyli ogarniamy autorski zamiar napisania sztuki totalnej, w której obecne będzie WSZYSTKO. Oczywiście: wszystkiego napisać się nie da. Ale że tekst służy za podkład do stworzenia świata scenicznego - czyli odzwierciedlającego.

Julita Grodek dla ADiT

Pali mi usta

Gatunek sztuki
Dramat
Szczegóły obsady
3K, 7M

Gatunek: postdramat

Czas: współczesność

Miejsce: realistyczny pokój sypialny, odtworzony w najmniejszych szczegółach; realistyczny bar, odtworzony w najmniejszych detalach

"MARIA
Życie ludzkie jest tanie, a ludzie mogą zniknąć anonimowo."

Kobiety często (mężczyźni rzadziej) pragną być tylko ciałem. Ciałem - mięsem - towarem. Rozdać siebie, rzucić na pożarcie, być ofiarą gwałtów i okaleczeń. Bywa, że jest to społecznie uwarunkowany masochizm, potrzeba intensyfikacji doznań seksualnych albo, jak w krótkim wierszu Leśmiana – nieświadomym skutków kuszeniem losu przez dziewicę.

W Pali mi usta mamy kobietę trawioną rozpaczą za zmarłym ukochanym, który stanowił cały jej świat. Kobietę bez właściwości, którą konstytuują mężczyźni, która formuje swoje "Ja" pod spojrzeniem, dotykiem, czuciem mężczyzn.

Maria po śmierci ukochanego wyrusza w podróż "samozatracenia", by wydobyć z siebie swoje Ja. Ekstrema, jakie na sobie testuje, mają przybliżyć ją do odpowiedzi na pytanie „kim jestem?".

Maria wyzywa na pojedynek Boga, Miłość, Siebie. Używa i jest używana.

Oddaje swoje ciało, by ocalić duszę.

Tekst oparty został na Umarłym Georges'a Bataille. Wykorzystano w nim i zsamplowano fragmenty tekstu Oriany Fallaci Wściekłość i duma, bałkańskie podanie ludowe oraz materiały promocyjne wytwórni filmów erotycznych.

Niestąd

Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
dziewczynka oraz clown

POSTdramaT

Miejsce akcji: umowne

Tekst utrzymany jest w postmodernistycznej, "barbarzyńskiej" estetyce, która nawiązuje do kontrowersyjnego nurtu współczesnego teatru (postdrama). 
Przedstawiciele tego nurtu, zadomowionego już dawno na Zachodzie, a zainicjowanego przez takie sławy jak Heiner Müller, Werner Schwab, Elfierde Jelinek, nazywani są "mordercami świętości" lub po prostu "barbarzyńcami". To teatr ryzyka, gry z widzem i z samym sobą; mieszając rozmaite konwencje, nie bojąc się przekraczania granic między aktorstwem, tańcem, muzyką, plastyką mówi w odważny sposób, choć nie dla wszystkich do przyjęcia, o najistotniejszych problemach współczesnego człowieka i otaczającego go świata.
      Niestąd, najogólniej mówiąc, porusza temat nietolerancji w rozmaitych jej aspektach - kulturowym, religijnym, seksualnym. 

Rzecz rozgrywa się w umownej przestrzeni, którą autor nazywa Placem Bastylii - czarne ściany, podest, drewniany, masywny stół, przy nim krzesła, nad każdym krzesłem czarna lampa, nad stołem wisi włączony wiatrak. Na scenę wchodzi mała dziewczynka ubrana w polski mundur harcerski, zaczyna śpiewać iracki hymn narodowy. Po trzech minutach na scenie pojawiają się aktorzy - trzy kobiety i trzech mężczyzn, wszyscy ubrani na czarno, oraz klasycznie ubrany clown. Siadają do stołu, rozkładają skrypty, piją coś, rozmawiają, śmieją się - sytuacja stricte prywatna. 
Gasną światła. Od tej pory punktowe światła wskazują jedynie osoby biorące udział w danej scenie. 
Leitmotivem jest scena wchodzenia clowna do sklepu, by zawiesić plakat informujący o występach cyrku, za każdym razem trafia on jednak do przedstawiciela innej nacji: Araba, Hindusa i Żyda. Każdy z nich odmiennie reaguje, ale w każdej z tych reakcji znajduje się miejsce na wzajemne uprzedzenia, nietolerancję i element wrogiej obcości. Wszystko to ukazane w krótkich dialogach i z właściwym autorowi, zdystansowanym, nie od razu uchwytnym humorem.

Tekst cechuje duża umowność, dekonstrukcja fabuły, a nawet pojedynczych wątków, wymieszanie rozmaitych elementów, eklektyzm, spora dawka prowokacji, jak na przykład drastycznie pokazana scena absurdalnej i niczemu nie służącej przemocy. Autor odwołuje się do rozmaitych skojarzeń kulturowych i religijnych, pojawia się nawet ukrzyżowany Chrystus mówiący po angielsku, a także Markiz de Sade obwieszczający rewolucję.

Kontrowersyjne, miejscami bardzo. Dla reżysera z wizją formalną (sceny okrucieństwa!) i, rzecz jasna, wyczuciem rytmu przekładającego się na obraz.

Czarna biel

Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

OLKA-blondynka, lat 18 

MARCIN-łysy lat 20 Ręce pokryte tatuażami. 
PIOTREK-blondyn, lat19 
KAŚKA-czarnowłosa krótko ostrzyżona, lat 20 
BOMBEL-łysy, lat 21.tatuaż na prawej ręce. 
TOMEK- krótko ostrzyżony blondyn, lat 20 
OSA-długie czerwone włosy,cały w tatuażach, lat 22 
CIPA-lat 16 
ŻANETA-LAT 17 
OJCIEC-zniszczony, lat 50 
DAREK- lat 33 
ANKA-lat 26 
Akcja sztuki rozgrywa się współcześnie w środowisku młodych przestępców.

Autor świadomie nie buduje logicznego ciągu scen. Zakłada, iż poszczególne sceny będą tylko krótkimi impresjami (tak, jakby widz miał wrażenie, iż obserwuje jakąś sytuację, która już trwa jakiś czas - on nie wie, jak się zaczęła, ani jak się skończy). Bohaterami sztuki Chotkowskiego są młodzi ludzie - nigdzie nie pracują, żyją z kradzieży. Są brutalni wobec otoczenia, ale także wobec siebie. Są zagubieni w rzezczywstości, czasem wręcz naiwnie uczuciowo bezbronni. Część chłopaków jest kibicami pierwszoligowego klubu. Nie chcą żyć uczciwie, według nich do niczego w ten sposób nie dojdą. Pochodzą z rodzin z marginesu społecznego. W ich środowisku panuje marazm i poczucie beznadziejności sytuacji. Narkotyki i alkohol urozmaicają im życie, które dla nich nie ma głębszego sensu. Z szeregu krótkich impresji najbardziej jaskrawe są losy Olki i Marcina. Olka jest dziewczyną Marcina, który napada na kobiety i kradnie im kosztowności. Dziewczyna nienawidzi swojego ojca. Chłopak czasami traktuje Olkę bardzo brutalnie - wyzywa ją przed kolegami, każe godzinami czekać na siebie, przychodzi pijany do domu. Olka jest jego własnością. Olka jest w ciąży, wie, że ojciec w tej sytuacji wyrzuci ją z domu. Nie jest pewna uczuć Marcina. Chłopak jest w tej chwili zajęty planowaniem następnego napadu i wyjazdu za granicę. Olka wyczuwa, że Marcin nie będzie chciał tego dziecka. W tej sytuacji dziewczyna mówi mu, że usunęła ciążę. Chłopak wpada w furię, krzyczy na nią: "Dlaczego zabiłaś moje dziecko?". Niestety, nie będzie miał okazji nacieszyć się ojcostwem - trafia do więzienia. Olka w zaawansowanej ciąży przychodzi pod okna więzienia i puszcza mu z magnetofonu piosenki Stachursky'go. Wtedy po raz pierwszy pada z ust Marcina: "Kocham cię!" Młodzi ludzie w sztuce Chotkowskiego są zepsuci i agresywni, ale czasem są w stanie zdobyć na odrobinę "ludzkich" uczuć (np. w wypadku śmierci ojca Bombla lub kiedy Olka stoi pod murem więziennym). Zapis tekstu przypomina raczej scenariusz filmowy niż sztukę teatralną. Autor posługuje się slangiem młodzieżowym i przestępczym obfitującym w wulgaryzmy.