język polskijęzyk angielski

Janosch

Janosch

Janosch

Janosch to pseudonim literacki Horsta Eckerta, urodzonego 11 marca 1931 w Zabrzu, w dzielnicy Zaborze-Poremba na Górnym Śląsku pisarza niemieckojęzycznego, autora głownie (lecz nie tylko) literatury dziecięcej.

Jego ojciec Jan (niem. Johann) był hutnikiem. Matka Jadwiga (niem. Hedwig) z domu Głodny była osobą bardzo religijną. Ze względu na alkoholowe skłonności  ojca duży udział w jego wychowaniu mieli dziadkowie. W 1944, w wieku 13 lat, Janosch zaczął swoją pierwszą pracę w fabryce jako ślusarz. 1 czerwca 1945 (data niepewna) razem z rodzicami został wysiedlony do Niemiec i zamieszkał w  Oldenburgu, gdzie znów podjął pracę w fabryce, tym razem tekstylnej, oraz naukę w szkole zakładowej. W 1946 roku komisja weryfikacyjna przyznała rodzinie Eckertów obywatelstwo polskie. Od 1953 roku mieszkał jednak w Monachium. Tutaj podjął naukę malarstwa, którą po paru semestrach przerwał. Osiedlił się w końcu w San Miguel na Teneryfie.

Janosch jest autorem popularnych na całym świecie książeczek dla dzieci. Książeczką, która dała początek całemu cyklowi pozycji dla  dzieci, była Ach, jak cudowna jest Panama (niem. Oh, wie schön ist Panama). Bohaterami cyklu są Miś i Tygrysek. Cykl obejmuje ponad 120  pozycji (wg innych źródeł 160), które przetłumaczono na ponad 30  języków, a szereg z nich wydano też w języku polskim. Autor jest  uzdolnionym grafikiem, sam ilustruje swoje opowiadania, a stworzone  przez niego wizerunki wykorzystano przy tworzeniu filmów animowanych oraz ozdabianiu ubrań dla dzieci.

W 1970 wydał książkę Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny (niem. Cholonek oder Der liebe Gott aus Lehm, polskie tłumaczenie z przedmową Wilhelma Szewczyka 1975) - przejmującą plebejską historię o losach mieszkańców Górnego Śląska od lat 30. do 50. XX wieku. Powieść w 2004 r. została przeniesiona na deski sceniczne przez Teatr Korez z Katowic.

Janosch, choć jest pisarzem niemieckojęzycznym, o sobie mówi : "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość, to moja religia". Stwierdził też w wywiadzie dla katowickiej Gazety Wyborczej: "Sam po trochu czuję się Polakiem. W mojej rodzinie tylko nazwisko Eckert jest niemieckie. Pozostali moi dziadkowie nazywali się Piecha, Morawiec, Głodny". Za swoją twórczość był wielokrotnie nagradzany, w tym Federalnym Krzyżem Zasługi oraz Nagrodą Górnośląską, przyznawaną przez śląskie ziomkostwo.

Pseudonim Janosch powstał (jak mówi anegdota, której Horst Eckert nie dementuje), kiedy skierował do druku swoje pierwsze opowiadanie Historia konia Wałka (1960) i podpisał je "Janusz", co niemiecki zecer "poprawił" na Janosch. Podczas ostatniego pobytu na Śląsku poprosił, aby używać polskiego zapisu jego pseudonimu Janosz.

Od 2005 r. katowicka redakcja Gazety Wyborczej przyznaje nagrodę Cegły Janoscha Ślązakom, którzy rozsławiają region. Wyróżnieni tą nagrodą otrzymują prawdziwe cegły wykute ze ścian familoka w Zabrzu, w którym Janosch przyszedł na świat. Cegły wydobył jeden z dziennikarzy Wyborczej, tuż przed rozbiórką budynku.

Wracając do Zaborza

Autor
Tytuł oryginalny
Zurück nach Uskow oder eine Spur von Gott oder der Hund von Cuernavaca
Tłumacz
Huppert, Lena
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
monodram dla starego mężczyzny

Steiner umówił się na ostatnie spotkanie ze śmiercią. Zna się z nią już od dłuższego czasu. Najpierw się jej bał, później się do niej przyzwyczaił, aż w końcu pokochał. Czasami bardzo jej pragnął, ale ona nie nadchodziła... Teraz ma przyjść ostatni raz i zastać go uśmiechniętym – taka była między nimi umowa. Tylko mężczyźnie wcale nie jest do śmiechu, co oznacza, że coś mu w życiu nie wyszło. Chcąc ustalić przyczynę, powraca do dzieciństwa, które spędził w Zaborzu. Raz po raz zwraca się do publiczności zgromadzonej w teatrze. Robi to w sposób bezpośredni, konfrontując tym samym swoje wypowiedzi z jej reakcjami.

Steiner całe swoje życie poświęcił, żeby pozbyć się chaosu myśli i uczuć, powstałego na skutek katolickiego wychowania. Prowadził dialog z Bogiem i szukał śladów jego istnienia. W swych rozważaniach ostro krytykuje katolickie metody wychowania, które uczą nienawiści do Żydów, zabijania w imię Boga, wprowadzają podziały między ludźmi, przedstawiają kobietę jako dzieło szatana. To właśnie nauki kościoła zniszczyły w Steinerze pierwsze uczucie, jakim obdarzył siedmioletnią Traudi. Później już nigdy nikogo nie pokochał. Po skończonej szkole rozpoczął pracę w kamieniołomach. Podobnie jak ojciec zaczął pić. Pił dużo, żeby nie myśleć o Bogu i zabrzańskim katolicyzmie.

Dzięki precyzji swoich rąk opuścił kamieniołomy i zaczął robić nagrobki, w końcu wyruszył w świat. Nauczył się kontrolować picie alkoholu, ale nie opuściły go pytania dotyczące Boga. Poświęcił dziesiątki lat, żeby uwolnić się od traumatycznych przeżyć katolickiego wychowania.

"PSYCHIATRZY twierdzą, że szkód spowodowanych katolicyzmem w żaden sposób nie da się usunąć."

Pracując w Meksyku, Steiner zatrzymał się w Cuernavaca. Obserwował tam człowieka, który źle traktował swojego psa, a pies mimo kopniaków zawsze do niego wracał. Kiedy Steiner spojrzał psu z Cuernavaca w jego duże zielone oczy, pojął, że dla psa człowiek jest Bogiem.

Na końcu swej drogi Steiner znajduje ów błąd, przez który nie mógł się śmiać. Rozpoznaje przyczynę, a właśnie na jej rozpoznaniu polegała cała trudność... Słychać pukanie do drzwi. Steiner głośno się śmiejąc schodzi ze sceny.

Monodram Janoscha daje możliwość wielu interpretacji, prowokuje do zadania sobie pytań dotyczących Boga, sensu życia czy chociażby wychowania dzieci. Doświadczenia nabyte w dzieciństwie okazały się dla bohatera monodramu brzemienne w skutkach, determinując jego dalsze życie i podejmowane wybory. Monodram z jednej strony jest bardzo ostrą krytyką wychowania katolickiego, które obciąża małe dzieci brzemieniem grzechu, z drugiej strony jest rozpaczliwym poszukiwaniem Boga.

Steiner, zwracając się do widzów zgromadzonych w teatrze, odwołując się do emitowanych w telewizorze programów (na przemian są to relacje z Watykanu i wiadomości o wojnach) bardzo mocno osadza nas tu i teraz, zmusza do zastanowienia się nad istotą i sensem wiary, które mają wpływ na życie człowieka.

Wracając do Zaborza może oburzać, może bulwersować, ale z pewnością nie nudzi. Historia prostego człowieka, w której dominuje ostra krytyka kościoła, stanowi duże wyzwanie dla aktora.