język polskijęzyk angielski

Turrini, Peter

Sługa dwóch Panów

Tłumacz
Pabian, Jerzy
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły obsady
Pochód uczestników karnawału
Czas akcji
Wtorek, 17 lutego 1920r., ostatniego dnia weneckiego karnawału
Prapremiera polska
5 marca 2011 w Teatrze im. S. Żeromskiego w Kielcach

Apogeum szalonej zabawy i korowodów przebierańców. Stary Arlekin wraz z doświadczeniem życiowym oddaje swój kostium młodemu żołnierzowi, który przeszedł piekło wojny, i popełnia samobójstwo. Żołnierz - głodny, spragniony, zmarznięty - zgodnie z prawdą życiową przekazaną przez Arlekina: "chwytaj każdą okazję...", wstępuje na służbę do przybyłego do Wenecji kupca Rasponi. Schemat intrygi Goldoniego pozostał, zmieniły się realia -mamy XX wiek. Arlekin nie jest już beztroskim wesołkiem, a świat pod powłoką beztroski skrywa śmierć, grozę wojny, wykorzystywanie słabszych i uboższych. Jeden z bohaterów, przedsiębiorca Pantaleone alias Sansuga Sacchi, ojciec Clary, zajmuje się transportem towarów z Chin, a przy okazji prowadzi nielegalną działalność: przewozi zmarłych Chinczyków do ojczyzny. Interes jest przedni, bowiem kolonia chińska w Wenecji rozrasta się w szybkim tempie. Turrini dokonał rzeczy niezmiernie ciekawej i twórczej. Podążając swobodnie za Goldonim nadał jego komedii własną wymowę, nie zatracając charakteru i urody oryginału.

Przedstawienie

Tytuł oryginalny
Die Eröffnung
Tłumacz
Bikont, Karolina
Gatunek sztuki
Poza gatunkiem
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Przedstawienie to monolog aktora, który opowiada o swoich wzlotach i upadkach, o obsesji grania i zagrożeniu, jakie niesie ze sobą "przeżycie na scenie". Bohater sztuki z wrażliwego, zablokowanego amatora zmienia się w gwiazdę o wielkim wachlarzu możliwości i kokieterii. Zmienia się z człowieka żebrzącego o miłość i ochronę w cynika, mistrza przemiany, która obejmuje i głos, i ton, i mimikę, i ruch. To tekst o teatrze i tych, którzy go robią, o cudach i katastrofach, oczarowaniu i rozczarowaniu teatrem, o szczęściu, bólu i o tym, jak ludzie teatru oszukują samych siebie, kiedy żyją grając lub - grając żyją.

Polowanie na szczury

Tytuł oryginalny
Rattenjagd
Tłumacz
Białek, Klemens
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
druk w Dialogu nr. 4/1975

Oryginalna historia miłosna: bezimienni bohaterowie On i Ona spotykają się wśród brutalnej scenerii podmiejskiego śmietniska. Randka przeistacza się w pełną erotyki i napięcia grę uczuć. Przerwą ją ostatecznie "stróże śmietnika", strzelając do "szczurów". Jeden z pierwszych dramatów, w którym Turrini ostro skrytykował społeczeństwo, które wyparło się namiętności.

Nieefektywni

Tytuł oryginalny
Die Minderleister
Tłumacz
Lachowski, Jacek
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Czas akcji
Obecnie i na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku
Prapremiera
Akademietheater w 1988 r.

Osoby: Hans, 29 lat, hutnik
Anna, jego żona, 26 lat, pomocnica w fabryce
Wytapiacz, 59 lat, hutnik
Włoch, 42 lata, hutnik
Ringo, 22 lata, hutnik
Ursus, 35 lat, hutnik
Szekspir, bez wieku, zakładowy bibliotekarz
Porządkowy, 33 lata
Kelnerka, 30 i 40 lat (w pierwszej i ostatniej scenie)
Szefowa działu personalnego, 36 lat
Szef działu personalnego, 48 lat
oraz epizody: Robotnik, 34 lata, Chorwat, 28 lat, Amerykańska śpiewaczka, Minister pracy, Żona ministra, Prowadzący teleturniej i dwoje asystentek, Mężczyzna w owerolu i dwóch robotników

Peter Turrini, wielki skandalista współczesnego teatru, zawsze powtarza, że funkcją sztuki jest pokazywanie i nazywanie podłości świata. Nie inaczej jest w przypadku jego dramatu Nieefektywni. I chociaż ten tekst z pewnością nie należy do najbardziej obrazoburczych jego sztuk, napisany jest z właściwym autorowi pazurem. Niesprawiedliwość świata, wyzysk (jakkolwiek to dzisiaj brzmi), lekceważenie pojedynczego człowieka i wreszcie odrzucenie to główne tematy sztuki Turriniego, który jak zwykle staje w niej po stronie słabszych i pokrzywdzonych. 

Symbolicznym miejscem akcji jest huta żelaza z królującym w niej olbrzymim, efektownym i mającym niszczycielską energię piecem hutniczym. Piec jest po trosze także bohaterem, jest jak wielki potwór, który jednocześnie daje życie (pracę) i niszczy, zabija bohaterów.  To w jego cieniu rozgrywa się akcja sztuki.
Główny bohater Hans zostaje zwolniony z pracy z powodu redukcji, bez konkretnego powodu. Jego żona, Anna, marząca wciąż o lepszym życiu (podróżach, domu jednorodzinnym, dziecku), również traci pracę w swojej fabryce pralek.  Oboje zostają postawieni w beznadziejnej sytuacji, tracą wszystko. Ciężka praca sprawia, że Hans staje się bardziej bezduszną maszyną niż człowiekiem, żonę traktuje jak zbędny mebel, nie słucha jej, a zamiast kochać się z nią, ogląda tanie pornosy. Jednak utrata pracy budzi w nim ogromną desperację, zresztą nie tylko w nim. Jego żona, nie mogąc dostać żadnej pracy, bierze udział w nagrywaniu tanich pornosów, tych samych, które z takim zainteresowaniem ogląda jej mąż. Kiedy Hans to odkryje, wraz z kolegami z huty w okrutny sposób zemści się na mężczyźnie zatrudniającym Annę do filmów.  W akcie desperacji Hans dotrze do samego ministra pracy, który w jednym ze swoich przemówień demagogicznie powiedział, że dla niego najważniejszy jest człowiek. Minister najpierw lekceważy Hansa i jego proletariackie problemy, ale potem wystawia mu plenipotencje, dzięki którym Hans z powrotem dostaje pracę w hucie,  jednak ku swemu wielkiemu niezadowoleniu nie na poprzednim stanowisku "pod piecem". Otrzymuje niechciany awans - na Porządkowego, który ma zapisywać na specjalnej liście nazwiska nieefektywnych robotników, swoich przyjaciół. I choć w związku z awansem stopa życiowa Hansa i Anny podnosi się, to jednak, paradoksalnie, ich życie traci na jakości, odwracają się od nich znajomi, kumple Hansa spod pieca. Wyższy status społeczny zostaje okupiony wysoką ceną. Broniąc siebie mężczyzna, chcąc nie chcąc, staje po stronie niedawnych  "wrogów". Hans nie chce płacić tak wysokiej ceny,  zdruzgotany tym faktem sam zwalnia się z pracy.
Przewodnikiem i komentatorem jest w sztuce Turriniego niedoszły geniusz literacki, pijaczyna William Szekspir, który w całej jasności widzi nędzę tego świata, miałkość ludzi, a w swoich monologach boleje nad utratą autorytetów i nad własnym nędznym życiem, bezlitosnym wirem historii, utraconym talentem.
Wszyscy bohaterowie sztuki Turriniego są uwikłani w "zły, niesprawiedliwy" świat, zarówno robotnicy z huty, jak i ich przełożeni, mężczyźni prowadzący ubogi pornobiznes i minister pracy. Nie ma tu postaci z gruntu złych, zło każdego z nich wynika ze złej "organizacji" świata. 

Sztuka, choć gniewna i napisana w tonie serio, pełna jest wspaniałych "smaczków", jak chociażby amerykańska śpiewaczka, która potrafi przeniknąć do przeszłych wcieleń każdego człowieka, czy gorzko-zabawne monologi Szekspira (jak ten, w którym w pustych butelkach rozpoznaje wielkich pisarzy: prawdziwego Szekspira, Heinego, Goethego). Charakterystyczny dla Turriniego styl - miejscami dosadny, wręcz wulgarny, miejscami poetycki, liryczny, choć ocierającym się czasem o patos język - świetnie oddaje przekład Jacka Lachowskiego.

Joanna Olczakówna dla ADiT
 

W 20.04. 2007 na dużej scenie Schauspielhaus w Grazu miała miejsce prapremiera nowej i obowiązującej wersji tekstu, którą polecamy. Nowa wersja w znacznym stopniu różni się od pierwowzoru. - przyp. tłum.

Nareszcie koniec

Tytuł oryginalny
Endlich Schluss
Tłumacz
Berlin, Aleksander
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
monodram

Bohater – cieszący się powszechnym uznaniem dziennikarz, człowiek sukcesu – postanawia popełnić samobójstwo. Autor próbuje rozszyfrować motywy przyszłego samobójcy: Moja mowa, moje myślenie stały mi się obce. Sam sobie stałem się obcy. Słyszałem kogoś mówiącego, przypatrywałem się komuś podczas pisania, obserwowałem kogoś, czyli mnie, podczas wstawania z łóżka, przy goleniu, podczas posiłków, podczas jazdy samochodem. I chociaż nie było najmniejszej wątpliwości, że owym „kimś”’, kto wstawał z łóżka, golił się, jadł, jechał, mówił, byłem ja, mogłem być równie dobrze kimś innym.

Mirandolina

Tłumacz
Lachowski, Jacek
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
Mirandolina - gospodyni, dwie aktorki - starsza i młodsza), 5M (kelner, przedsiębiorca, starszy mężczyzna na wózku inwalidzkim i jego służący, młody mężczyzna

"Cavaliere: Kobieta jest chorobą, przed którą każdy rozumny mąż strzec się winien."

Dramat inspirowany komedią Carlo Goldoniego. Rzecz dzieje się w gospodzie w pewnym kurorcie na wybrzeżu Adriatyku w latach 50 ubiegłego wieku. Jest jesień, a włoskie kurorty nawiedzają wszelkiej maści spekulanci, poszukiwacze szczęścia usiłujący zdobyć majątek, bufoni i oszuści.
W gospodzie spotykają się uszlachcony baron i zdeklasowany marchese, którzy dzielą namiętność do gospodyni Mirandoliny. Marchese "udziela jej protekcji", a baron "finansuje". Baron inwalida wciąż jest "przy kasie", podczas gdy marchese d"Alfabiorita jest już tylko zubożałym arystokratą z Wenecji.
Z bezkrytycznego zachwytu wobec Mirandoliny drwi przedsiębiorca Cavaliere. Ten mizogin uważa, że należy czcić jedynie matkę, pozostałe kobiety zasługują na wzgardę. Uwodzicielki są "ucieleśnieniem grzechu, skaraniem męża". Mirandolina zaś gardzi wszystkimi mężczyznami dookoła - wie, że wszystko, co osiągnęła, zawdzięcza sobie, a ponad wszystko ceni sobie wolność. Skrycie kocha się w Fabriziu, kelnerze. Wkrótce jednak okazuje się, że także i jego bardziej interesuje gospoda Mirandoliny niż ona sama.
Wszyscy mężczyźni dookoła starają się uwieść Mirandolinę i udowodnić jej, że nie jest w stanie zarządzać gospodą. Chcąc pozbyć się rywali Fabrizo snuje intrygę. Angażuje dwie aktorki, które, udając damy z wyższych sfer, mają uwieść barona i marchese. Mirandolina natychmiast demaskuje ten spisek, ale pozwala obu aktorkom dalej prowadzić swoją grę.
Mirandolinie zaczyna imponować męska postawa i oschłość Cavaliere. On także stopniowo zaczyna żywić pewną skłonność ku Mirandolinie, która uwodzi pijanego przedsiębiorcę. Widząc zaangażowanie Cavaliere, do akcji wkracza Fabrizio i próbuje mu obrzydzić gospodynię. Gdy marchese i baron ironizują z nagłej metamorfozy przedsiębiorcy, ten ujawnia, że ich nowe obiekty westchnień są zwykłymi komediantkami. W obronie kobiet staje Mirandolina. Pozbywa się mężczyzn, ale Cavaliere okazuje się sprytniejszy - wykupuje wszystkie weksle, dzięki którym Mirandolina mogła wziąć kredyt na prowadzenie gospody. Na koniec okazuje się, że - jak to zwykle w świecie bywa - najważniejsze są pieniądze.

W uwspółcześnionym przez Petera Turriniego dramacie znaleźć można cechy charakterystyczne dla twórczości Carlo Goldoniego: komizm sytuacyjny i słowny, motyw "teatru w teatrze" i estetykę commedii dell"arte. Turrini, uwspółcześniając język Goldoniego, prezentuje przekrój społeczeństwa (od służącego fajtłapy po zdeklasowanych arystokratów), wyśmiewa wciąż żywe w kulturze europejskiej stereotypy i odwieczną walkę płci.

omówienie dla ADiT: Kamila Paprocka

 

Miłość na Madagaskarze

Tytuł oryginalny
Liebe in Madagaskar
Tłumacz
Szalsza, Marek
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Sztuka publikowana w Dialogu 3/99
Prapremiera polska
w Teatrze Telewizji - kwiecień 1999, prapremiera sceniczna: Teatr Studio w Warszawie, 2001

Głównym bohaterem jest Johnny Ritter, starzejący się właściciel podupadającego kina na peryferiach Wiednia. Samotny, pozbawiony złudzeń, stoi na krawędzi finansowego i egzystencjalnego bankructwa. I oto pojawia się szansa: umierający Klaus Kinski – znajomy Rittera z czasów młodości – proponuje mu udział w ryzykownej eskapadzie. Południowoamerykańska mafia chce „przeprać" trochę pieniędzy w najnowszym filmie Kinskiego. Ritter ma odegrać rolę producenta i podpisać z nimi kontrakt. W ten sposób pozostający w tarapatach finansowych Kinski może zdobyć trochę pieniędzy na dalsze leczenie. Ritter przyjmuje propozycję. Wyjeżdża do Cannes, doświadczając tam wiel niecodziennych przygód.

Józef i Maria

Tłumacz
Lachowski, Jacek
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
Józef Pribil, 71 lat, strażnik przedsiębiorstwa ochrony mienia Maria Patzak, 69 lat, sprzątaczka Mówca Sześć sprzedawczyń

Akcja sztuki rozgrywa się w dniu 24 grudnia 1991 roku w pomieszczeniu dla personelu w dużym domu handlowym. Trwa gorączka przedświątecznych zakupów - handlowcy namawiają klientów do przeróżnych zakupów, proponują promocje mające nakłonić ludzi do kupowania rzeczy, które za chwilę mogą okazać się niepotrzebne. Zapada wieczór - sklep zostaje zamknięty, wszyscy spieszą się do swych domów, żeby zasiąść do wigilijnej wieczerzy. W opuszczonym sklepie pozostaje dwoje ludzi: sprzątaczką Maria i ochroniarz Józef. Maria jest wdową. Co prawda ma syna, synową i wnuka, ale nie została zaproszona przez nich na święta. Synowa nie lubi Marii i nie życzy sobie, żeby staruszka odwiedzała rodzinę. Maria nigdy nie była szczęśliwa. W młodości marzyła, żeby zostać tancerką, występowała nawet w variete w Tiranie, ale nigdy nie spełnił się jej sen - nie dostała żadnej poważnej roli. W czasie II Wojny Światowej wyszła za mąż za żołnierza niemieckiego. Był rzeźnikiem, zaczął pić - Maria nigdy nie była szczęśliwą żoną. Wszystkie nadzieje pokładała w synu, który się teraz od niej odwrócił. Józef jest także nieszczęśliwym człowiekiem. Jako dziecko został adoptowany przez biedne małżeństwo. Jego przybrany ojciec był alkoholikiem, znęcał się nad żoną i przybranym synem. Józef wychował się w biedzie, nie mógł się kształcić. Jako młody chłopak związał się z ruchem lewicowym i do dziś jest wierny ideałom komunistycznym. Jest idealistą, zajmuje się sprzedażą „Prawdy”. W czasie wojny był skazany na śmierć, ale udało mu się przekonać lekarzy, że jest wariatem - trafił do szpitala psychiatrycznego. Po wojnie nadal był lewicowym działaczem, pochłonięty walką o swoje wzniosłe ideały nie zdążył założyć rodziny. Wigilię bojkotuje jako święto religijne - jest przecież ateistą. Maria i Józef opowiadają o swoich losach. Wydaje się, że dwoje tak odmiennych ludzi nigdy nie znajdzie wspólnego języka. Przełom następuje w momencie, kiedy Maria postanawia nauczyć Józefa tańczyć tango. Zatwardziały idealista nagle zmienia się w ujmującego uwodziciela. Okazuje się, że na miłość nigdy nie jest za późno. Maria zapomina o tym, że chciała iść do domu syna przekazać rodzinie świąteczne prezenty - woli zostać z Józefem. Staruszkowie „wypożyczają” sobie ze sklepu kilka luksusowych artykułów i organizują prywatny festyn świąteczny, który zamierzają zakończyć w łóżku...

Sztuka Turiniego opowiada o samotności w współczesnym świecie przepełnionym hałasem i konsumpcją. W świecie pozbawionym uczuć i ideałów. To świetny materiał dla dwójki starszych aktorów, dla których przecież jest niewiele dobrych ról w współczesnej dramaturgii. 

Grillparzer w sklepie porno

Tytuł oryginalny
Love Boutique
Tłumacz
Szalsza, Marek
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Tragifarsa wg sztuki Willarda Manusa
Prapremiera polska
Teatr Krypta, Szczecin, 2008

Sklep pornograficzny, wypełniony szczególnymi artykułami od bicza po hiszpańskie muchy, od wibratorów z kości słoniowej po krople na erekcję. Wchodzi kobieta, za fasadą pewności siebie z trudem ukrywająca zakłopotanie i nerwowość. Następuje zdawkowa wymiana zdań, oglądanie artykułów, sprzedawca, niechętnie odrywając się od podręcznika chiropraktyki, udziela informacji i demonstruje działanie wskazanych przez kobietę artykułów. Rozmowa przybiera formę lekko frywolną, ironiczną. Sprzedawca demonstruje wyraźną niechęć do kobiet i wzrastającą podejrzliwość wobec klientki. Uzewnętrznia swoje frustracje dotyczące ekspansji kobiet na rynku pracy, ich panoszenia się w dotychczas "męskich" zawodach. Podejrzewa, że Kobietę przysłano z "policyjnego oddziału zwalczania publikacji pornograficznych i ochrony młodzieży". Kobieta informuje go, że pracuje w programie telewizyjnym "dzień i rodzina", zdradzając swoje zainteresowanie tematem partnerstwa. Chwali się, że ma udane życie i przykładnego męża, który spędza z nią wszystkie wieczory.

Kobieta nie ukrywa swojego zbulwersowania asortymentem. Sprzedawca wykazuje fachową znajomość klientów sklepu. Rozmowa stopniowo nabiera intymnego kolorytu. Mężczyzna zaczyna podejrzewać klientkę o zahamowania seksualne i próbę przeżycia w sklepie seansu terapeutycznego z polecenia psychiatry.
 Kobieta wprowadza do akcji akcent osobisty, wzrasta jej zainteresowanie towarem, ale i sprzedawcą, który staje się coraz bardziej "domyślny". Kobieta atakuje, prowokuje, drwi: "potrzebuję jakiegokolwiek mężczyzny, który nie zawiódłby w tej jednej konkretnej sprawie". Tylu mężczyzn: redaktorów, kierowników, intendentów zawodzi, wszystko, co mężczyźni wyczyniają z kobietami, jest potwornie odrażające: "Kobieta traktowana jest jak artykuł w pańskim sklepie, jak towar za pieniądze", a przecież ona sama, uduchowiona poetka, ma wielkie niespełnione oczekiwania.
 W sklepie narasta napięcie. Kobieta zamknąwszy od środka drzwi do sklepu opisuje prawdziwe pożycie seksualne z mężem, który "przejawiał tkliwą obojętność, a ona przez piętnaście lat czuła jedynie mokre plamy na prześcieradle..."
 Sprzedawca proponuje brutalną zabawę z użyciem fachowego sprzętu, zachęcając do wykonania demonstracji na żywo "w kombinacji gorsetowej z czarnej skóry, dziewięciokrotnie sznurowanej, z podnośnikiem i z możliwością całkowitego spętania". Kobieta przyjmuje propozycję po upewnieniu się, że gra będzie prowadzona fair oraz z odpowiednim podkładem muzycznym. Następuje zabawa sado-maso. Łańcuchy, bicie, wyszydzanie, błagania, groźby. Jej prośby okazują się daremne, teraz mężczyzna jest górą. Odreagowuje własny stres z powodu eliminacji mężczyzn na rynku pracy. Kobieta replikuje, mówiąc, że z kobietami można robić, co się chce. W końcu zostaje uwolniona. Mężczyzna boi się męża kobiety. Następuje spowodowane szantażem odwrócenie ról w tej grze. Teraz kobieta ma okazję zacisnąć kryzę wokół szyi "spętanego" mężczyzny i prowadzi podstępną grę: "Z pana jest kawał twardego chłopa, twardego i brutalnego, człowieka z żelaza". Zaciskając morderczą taśmę, widzi w swej wyobraźni wiszącego męża i to z nim się w rzeczywistości rozlicza za nieudane pożycie. Odreagowuje zranioną kobiecość.
Potencjalny odbiorca tej sztuki nie będzie miał wątpliwości, że seks jest ostatnią rzeczą, o jaką chodzi w tej grze.
Sklep porno z jego chiropraktykiem (po przekwalifikowaniu) - "szczęśliwym" mężem młodej Azjatki, oferuje Kobiecie możliwość dokonania intymnej spowiedzi, oczyszczenia z urazów i frustracji uczuciowych. 
Klient nasz pan!

Ta sarkastyczna komedia dotyka problemów męskości i kobiecości we współczesnej kulturze konsumpcyjnej i wpisuje się w aktualną dyskusję o różnych obliczach feminizmu. 
Można odczytać w niej polemikę autora z przedstawicielem starszej generacji austriackich moralistów - Arturem Schnitzlerem i jego Korowodem, który ostrzegał przed bezdusznością kapitalizmu.

Gdy zapada ciemność

Tłumacz
Berlin, Aleksander
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Miejsce akcji: dwór ziemiański w południowej Karyntii
czas akcji: poniedziałek, 21 września 1959

Sztuka zaczyna się obrazkiem jak z Czechowa: słoneczny, leniwy, wrześniowy dzień. Piękny, bujny ogród otaczający ziemiańską posiadłość. Gosposia Else przygotowuje podwieczorek, wnosi na stół rozmaite smakołyki, karafkę z winem. Mamy wrażenie, że zaraz zacznie się sielankowa, adekwatna do otoczenia historia. Nic bardziej mylnego: przecież to Turrini. Na scenę wkraczają wiejskie chłopaki niosąc na ramionach trumnę z ciałem jednego z bohaterów. Ale to dopiero początek niespodzianek. Kolejno poznajemy bohaterów zamieszkujących piękny dwór, będący jedynie fasadą, pozostałością dawnych czasów.

Towarzystwo jest wielce ekscentryczne. Właścicielka, hrabina, nie cierpi, gdy ktoś zwraca się do niej "pani hrabino" - uważając to za pretensjonalne, każe mówić do siebie per "pani Schwarz"; dobiegająca czterdziestki córka Claire, jej sporo młodszy mąż Filip, kompozytor, rezydenci pozostający na utrzymaniu starszej pani: Wincent, poeta liryczny, malarz Giuseppe, a także doktor Meier-Waldhof, adwokat rodziny, 48 lat i wspomniana Else, wierna służąca, której pani Schwarz nie szczędzi złośliwości. Podskórnie toczy się drugie życie: córka chce ubezwłasnowolnić matkę, żeby przejąć kontrolę nad majątkiem, jej mąż nie ukrywa swoich skłonności do młodych chłopców i robi parobkom ze wsi drogie prezenty, rodzinny adwokat ma nazistowską przeszłość, Wincent jest kochankiem i utrzymankiem Claire, Giuseppe zalicza po kolei młodsze i starsze dziewczyny z pobliskiej wsi, wszyscy prowadzą beztroskie i próżniacze życie. Jak mówi jeden z nich: "Chodzi o to, żebym nie był zmuszony do podjęcia jakiejś idiotycznej pracy." Wszyscy są pozostałością przeszłej epoki, nie mają w ogóle zakorzenienia w rzeczywistości. Ostatnim, niemalże niemym bohaterem jest grubawy chłopak ze wsi, którego przyprowadził Filip, twierdząc, że jest on genialnym poetą. Alojz staje się zabawką wszystkich pozostałych, ale jego uporczywa i cicha obecność jest dobitnym i jedynym w swoim rodzaju komentarzem prowadzonych rozmów.

Akcja sztuki toczy się jednego dnia. Leniwe towarzystwo rozmawia biesiadując w ogrodzie. Rozmowa w niczym jednak nie przypomina salonowej konwersacji. Obnaża ich wzajemne relacje, poglądy i motywy postępowania.
Jak w kalejdoskopie pojawiają się w niej tematy znane z twórczości Turriniego - nawiązanie do nazistowskiej przeszłości Austrii, a Karyntii w szczególności, krytyka społeczeństwa tkwiącego w stagnacji i duszącego się we własnych stereotypach i uprzedzeniach, kontrowersyjne poglądy na sztukę.
W pewnym momencie Claire proponuje ulubioną zabawę. Kiedy zapadnie ciemność, Else zgasi światła w ogrodzie, a wtedy każdy z uczestników zabawy stanie się tym, kim chciałby być. Zapanuje całkowita dowolność, a do głosu dojdą marzenia. "Musimy pragnąć, inaczej umrzemy." - deklaruje kobieta. A jednak w tej zabawie Claire towarzyszy jedynie gruby Alojz. Reszta nie chce podjąć gry. Zapada ciemność.

Dzięki powołaniu do życia barwnych, oryginalnych postaci, umieszczeniu akcji w sielankowej scenerii i groteskowemu zacięciu tekst ma wdzięk i niepowtarzalną atmosferę. Turrini jest tu nie tyle skandalistą, ile wytrawnym autorem, który znakomicie potrafi poprowadzić grę z konwencją dziewiętnastowiecznego teatru, by powiedzieć coś ważnego o współczesnym społeczeństwie.

Joanna Olczakówna dla ADiT