język polskijęzyk angielski

czeski

Ogród Jane Austen

Tytuł oryginalny
Zahrada Jane Austenové
Tłumacz
Krauze, Krystyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
matka i dwie córki (obie ok 40 lat)

Bohaterki dramatu to trzy podstarzałe (wedle kryteriów początku XIX wieku) kobiety, których pierwowzorem są autentyczne postaci: angielska pisarka Jane Austen, jej matka i jej siostra Cass. Matka boleje nad przegranym życiem swych córek – dobiegły czterdziestki i nie udało się im znaleźć małżonków, co jest klęską, o którą je – jak i siebie – nieustannie obwinia. Przy zbieraniu jabłek toczą się rozmowy o zmarnowanych szansach i ponurych perspektywach (na domiar złego kończą się środki finansowe). A także debata nad przeznaczeniem nadmiernie obfitych tego roku zbiorów (16 koszy owoców), które zapewne, jak już uprzednio, będą musiały się zepsuć. Każda z kobiet proponuje inną opcję, która jest zarazem zwięzłą charakterystyką postaci. Dobrotliwa, życzliwa światu Cass chciałaby część ususzyć (sama „ususzyła” już swoje tęsknoty), a część rozdać dzieciom. „Jakim dzieciom?” – odparowuje z goryczą gderliwa, wiecznie narzekająca na los Matka, która nie pominie żadnej okazji, by wytknąć Jane i Cass staropanieństwo. Proponuje zrobić, jak zawsze, słodką marmoladę, choć jej nadmiar pleśnieje już w piwnicy, bo przecież wszystko powinno być po dawnemu. „Tylko że w ciągu trzech lat nagromadziłyśmy setki słoików dżemów. Setki marmolad. Setki kompotów” – wzdycha dusząca się w zatęchłej atmosferze niezależna, twórcza Jane, zgłaszając „nieprzyzwoity” pomysł, by przeznaczyć jabłka na wino: „Będziemy pić wino, pisać i… i nie będziemy niczego żałować!”

Tytułowy ogród to nie tylko sad, z którego kobiety znoszą kosze jabłek. To także wyimaginowany Eden, w którym żyją dzikie zwierzęta i kolorowe ptaki, który budzi strach i pożądanie – symboliczna obietnica wolności, wolnej twórczości, której mimo społecznej i domowej presji (pisanie to przecież niezdrowa fanaberia) bohaterka nigdy się nie wyrzeka. Wyobraźnia przynosi ukojenie: „Jak gdyby ten domek starych panien, który miał kraty i był zamknięty, nagle otworzył drzwi na oścież”.

W subtelnie, acz wyraziście zarysowanych postaciach, w samym temacie, a przede wszystkim w nostalgicznej aurze sztuki – odnajdujemy echa znajomego świata. Innych trzech kobiet, śniących niegdyś o Moskwie, a także tych zatopionych w swoim własnym sadzie – z wiśniami zamiast jabłek.

Sztuka ukazała się w Prawda i miłość. Czeskie sztuki współczesne - antologii współczesnego dramatu czeskiego, wydanej przez ADiT w marcu 2020.

Miriam

Tłumacz
Krauze, Krystyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Postacie
Wiera i Mirka
Miejsce akcji
stary żydowski cmentarz, biedny dom Mirki

Wiera przychodzi na cmentarz, ma ze sobą tabletki, ale nie zamierza się zabić, liczy je tylko, jakby sprawdzała, czy wystarczy. Zauważa ją Mirka, uboga kobieta, która w zamian za opiekę nad grobami może mieszkać w starym domu pogrzebowym. Przestraszona Wierka rani poważnie kolano o grób. Mirka zabiera ją do domu, żeby opatrzyć ranę. Mirka żyje z dala od ludzi, a jej hobby to szycie strojnych sukien, których nie ma kiedy i dla kogo założyć.

W sztuce Lenki Lagronovej mamy przejmujący portret dwóch wyrzuconych poza margines życia kobiet, dwóch samotnych dusz. Każda z nich myśli o samobójstwie, ale nie ma odwagi tego aktu dokonać. Dzielą się więc ze sobą swoimi lękami, ale i obmyślają najlepszy sposób na pozbawienie się, jaki, którym nie narażą innych na kłopoty.

W końcu, ubrane w strojne, uszyte przez Mirkę suknie, wracają na cmentarz popełnić wspólnie samobójstwo.

Przejmująca sztuka z dwoma dobrymi rolami dla aktorek w średnim wieku, co jest, we współczesnym dramacie i nie tylko, dużym rarytasem. Dzięki kadyszowi, który przewija się przez cały tekst sztuki, opowieść wznosi się ponad realistyczną historię i staje się nasyconą nadzieją opowieścią o spotkaniu człowieka ze śmiercią.

Aktor i stolarz Majer mówi o stanie swojej ojczyzny

Tytuł oryginalny
Herec a truhlář Majer mluví o stavu své domoviny
Tłumacz
Grabiński, Tomasz
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Sztuka ukaże się w antologii "Prawda i miłość. Czeskie sztuki współczesne" w 2020 r. (wyd. ADiT)
Szczegóły obsady
Monodram polityczny dla mężczyzny

"W naszej ojczyźnie jest więcej dobrego niż syfu, a totalnego syfu w naszej ojczyźnie chyba nawet nie ma" − tak rozpoczyna swój monodram David Zábranský, dodając, że aktor, któremu został poświęcony utwór, ma diametralnie inne stanowisko. Autor wywraca na nice szczegóły procesu twórczego, w tym rozmów z prawdziwymi twórcami czeskiej sceny teatralnej, a przy tym tworzy przewrotny obraz spolaryzowanego czeskiego społeczeństwa.

Jak się okazuje, współczesnym Czechom blisko do Polaków. "Ojkofobi" i "ksenofobi" ścierają się na retorycznym polu bitwy. Przeciwnicy Havla nie znajdują porozumienia z jego apologetami. Kontrowersje wzbudza też osoba obecnego prezydenta, Miloša Zemana. Artyści dystansują się od jego wyborców, postrzegając ich jako prosty lud czy wręcz hołotę. Bohater sztuki twierdzi, że gdyby napisał monodram, w którym uwidoczniłaby się jego sympatia do Zemana, artyści − tytułowy aktor Majer i reżyserka Polivkova − z pewnością zinterpretowaliby go w odpowiedni dla siebie sposób. Jednocześnie autor podkpiwa z elitaryzmu artystów.

"Wybrany przez lud w wyborach bezpośrednich i sprawiający ludowe wrażenie Zeman oraz jego maniery są dowodem na to, że życie jest tutaj, podczas gdy wielu – przede wszystkim ze względu na Zemana oraz to, co Zeman uosabia – myśli, że życie jest gdzie indziej".

W napisanym z werwą monodramie, w którym autor komentuje z metapoziomu zacietrzewienie różnych grup społecznych, pojawiają się stwierdzenia, które mają szansę stać się kultowe. Choćby fragment monologu o ojczyźnie: "Ojczyzna jest krajem, który dziś najlepiej oddaje charakterystyka, że jest to kraj, który się opuszcza, a którego zarazem się nie opuszcza". Tekst napisany "dla aktora i stolarza Majera" może świetnie wybrzmieć w ustach aktora Kowalskiego. Portret społeczeństwa, jaki wyłania się z tego dowcipnego, ale i uszczypliwego tekstu, wydaje się dziwnie znajomy.

Wysłuchanie

Tytuł oryginalny
Slyšení
Tłumacz
Grabiński, Tomasz
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

"Wszyscy wykonywaliśmy tylko swoje obowiązki" − tłumaczy "babci klozetowej" o imieniu Vlasticzka nie kto inny jak Adolf Eichmann. To przypadkowe spotkanie (Eichmann wojenny szuka miejsca tytułowego "wysłuchania", ale spotyka prostą Czeszkę) stanie się zderzeniem dwóch perspektyw: zbrodniarzy i gapiów Zagłady, decydentów i prostych ludzi, nazistów i zwykłych Czechów o różnych sympatiach i postawach w czasie drugiej wojny światowej.

Eichmann nieustannie wybiela swoje działania, tłumacząc wszystkie posunięcia wykonywaniem rozkazów zwierzchnictwa, brakiem świadomości, przypadkiem. Okazuje się, że Vlasticzka, która pracowała dla żydowskiej rodziny jako pomoc domowa, również ma na sumieniu niechlubne posunięcia, w tym przywłaszczenie wartościowych przedmiotów swoich chlebodawców. W historiach obojga pojawiają się też inne postaci (Rabin, Koledzy, Hans Frank, przebywający w gułagu Ojciec i jego syn zwany Niepokonanym) i ich opowieści dotyczące różnych oblicz antysemityzmu.

Relatywizowanie swoich poczynań, wybielanie siebie, próby narzucenia nowej, sprzyjającej oprawcom narracji, bezrefleksyjne powielanie mitów, a nawet teorii spiskowych dotyczących pewnych grup − to zachowania, które zostają napiętnowane w utworze, ale Wysłuchanie jest czymś więcej niż dramat historyczny. To dramat historiozoficzny, przygnębiające memento skierowane do nas, tu i teraz. Bo, jak pisał Camus, "bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika"...

VLASTICZKA To oni mordują niewinne dzieci chrześcijańskie, by upiec macę z ich krwi.
[...]
KOLEGA I Dziś rządzą Ameryką, a jutro zapanują nad całym światem. To przez nich w Nowym Jorku zawaliły się te dwie wieże, żeby mogli zająć Irak.
KOLEGA II Pojutrze zaatakują Iran.
KOLEGA I Popojutrze rozpętają trzecią wojnę światową.
EICHMANN To ciągle ma miejsce. Ktoś powiedziałby, że wystarczy otworzyć oczy i to minie. Tylko jak chcecie otworzyć oczy, które są już otwarte? Otwarte szeroko. Tak szeroko, że nie da się ich już zamknąć. Nie, to nie jest sen. To nadal ma miejsce. I nawet śmierć tego nie powstrzyma. Nawet miliony ofiar tego nie powstrzymają. Nawet moja śmierć tego nie powstrzymała. To nadal ma miejsce. [...]

W finale nie nadchodzi nikt, kogo się spodziewano. Ani Hitler, ani Bóg ("A jeśli on jest Żydem? [...] − "To może byłoby lepiej, gdyby w ogóle nie istniał"). Prawdziwymi wielkimi nieobecnymi stają się współcześni − czytelnicy.

Sztuka ukazała się w antologii Prawda i miłość. Czeskie sztuki współczesne w 2020 r. (wyd. ADiT)

 

Hitler od kuchni

Tytuł oryginalny
Doma u Hitlerů (Hitlerovic kuchyň)
Tłumacz
Firlej, Agata
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Satyra
Szczegóły obsady
dodatkowo epizod z udziałem dzieci, dwóch kolejarzy, adiutanta
Prapremiera
brneński teatr HaDivadlo, 2007, reż. Luboš Balák

Goldflam, operując czarnym humorem, satyrycznym wyolbrzymieniem i poetyką nonsensu,  pokazuje Hitlera jako idealistę, który zmienia się w megalomana, dewianta seksualnego, domowego tyrana, histeryka. Przy tym wszystkim jednak niebezpiecznie przypomina on przeciętnego mieszczanina, gustującego w popołudniach na kanapie, przy dźwiękach muzyki skrzypcowej (Himmlera) i smacznym cieście. Kreując postać Hitlera, Goldflam inspirował się biografią Dušana Hamsika Génius průmĕrnosti („Geniusz przeciętności”), wiele jest tu także z „banalności zła”, koncepcji Hannah Arendt ze słynnej książki o Eichmannie. Obraz Hitlera-zwyczajnego-człowieka regularnie kontrapunktowany jest poprzez groteskowe przerysowanie i absurdalne obrazy w duchu montypythonowskim (np. „Wódz zapładniający krowy”). Hitlerowi towarzyszy Ewa Braun, nieco nierozgarnięta kura domowa o aktorskich ambicjach, bezkrytycznie zakochana w Wodzu i nieświadoma (może dla własnego komfortu?) tego, co się dzieje wokół (domaga się, by zabrać ją na wycieczkę do Birkenau).
Czeski dramaturg, nazywany mistrzem persyflażu, nie po raz pierwszy podejmuje temat wojenny, dotykając przy okazji losów swojej żydowskiej rodziny, której część padła ofiarą Holocaustu. W swoich sztukach konfrontuje czytelnika/widza z męczącym, nieustannym poczuciem niestosowności, nieadekwatności reakcji: śmiech miesza się z zażenowaniem, obrzydzeniem, dojmującym smutkiem.

Sztuka Doma u Hitlerů powstała w 2006 roku. Rok później miała premierę w brneńskim teatrze HaDivadlo w reżyserii Luboša Baláka i jest wystawiana do dziś pod tytułem Doma u Hitlerů aneb Historky z Hitlerovic kuchynĕ. Pisze się o niej jako o „kultowej inscenizacji HaDivadla”. W 2010 Telewizja Czeska pokazała ten spektakl w reżyserii Karla Fuksa.


 

Oczyszczenie

Tytuł oryginalny
Očištĕní
Tłumacz
Krauze, Krystyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Współczesny moralitet o pisarzu uwikłanym w medialne mechanizmy
Szczegóły obsady
+ role epizodyczne

Jacek Górski, mało znany, niespełniony pisarz, dopuszcza się poważnego przestępstwa.  Dręczony wyrzutami sumienia, zwierza się z tego swojemu wydawcy. Ten radzi mu, by wyznał winę publicznie w popularnym programie telewizyjnym „Oczyszczenie”.  Między innymi bierze w nim udział  ksiądz, który zrzucił koloratkę, ponieważ stracił wiarę i nie jest w stanie wykonywać dłużej posługi kapłańskiej w zgodzie z własnym sumieniem. Pokonując lęk, Górski decyduje się przed kamerami przyznać do przestępstwa. Nie wie jednak, że program nie jest nadawany na żywo. Taśma trafia na redakcyjną półkę, prawdopodobnie na zawsze. Pisarz podejmuje jeszcze kilka prób wyznania winy, ale dziwne sploty okoliczności powodują, że prawda nie wychodzi na światło dzienne. Jakby los chronił go przed karą. Szczęśliwy traf sprawia także, że Górski staje się głównym prowadzącym nowego programu „Mokra ściera”. Cykliczna audycja osiąga sukces, a pisarz uzyskuje status telewizyjnej gwiazdy. I to ostatecznie ucisza jego sumienie. Przyjmuje nawet z ulgą, że zamiast kary spotkała go nagroda. Bo przecież zachował się uczciwie, wyjawiając mediom prawdę.

Sztuka jest wieloznacznym traktatem o moralności. Postaci o głębokiej psychologii, intrygująca konstrukcja czasowo-przestrzenna, płynne przechodzenie z teraźniejszości do retrospekcji, świetne dialogi – to wszystko sprawia, że Oczyszczenie zalicza się do najwybitniejszych tekstów teatralnych Petra Zelenki.

Boginie z Žítkovej

Tytuł oryginalny
Žítkovské bohyně
Tłumacz
Gańczarczyk, Gabriela
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Szczegóły
Dramat o kobietach, które „bogowały”
Szczegóły obsady
16K, 20M, możliwość dublowania ról
Prapremiera
Teatr Miejski w Zlínie 1.3.2014

To historia prześladowań prostych kobiet ze wsi, które z jednej strony cieszyły się szacunkiem, z drugiej jednak obawiały się ich władze socjalistyczne. Pokazane w tekście losy opowiadają o poniżaniu i prześladowaniu jednej z kobiet, która w końcu została złamana psychicznie, zamknięta w psychiatryku i zabita elektrowstrząsami, a jej ciało prawdopodobnie wyrzucone zostało na śmietnik. Jej pasierbica próbuje dojść prawdy, ale trafia na poważne przeszkody.

Niezwykle popularna w Czechach powieść Boginie z Žítkovej Kateřiny Tučkovej doczekała się w Czechach zarówno formy audiobooka, jak i spektaklu teatralnego. Współautorem tej drugiej formy jest znany i ceniony słowacki reżyser Dodo Gombar, który jako pierwszy podjął się realizacji sztuki na deskach Teatru Miejskiego w Zlínie (prem. 1.3.2014), w którym przez wiele lat pracował. Miejsce prapremiery nie było przypadkowe – jest to stolica regionu, w którym rozgrywa się historia opowiedziana w Boginiach z Žítkovej. Warto też dodać, że kolejne czeskie sceny przymierzają się do swoich realizacji sztuki.

Region Morawskich Kopanic, położony w Białych Karpatach, na pograniczu Moraw i Słowacji, skrywa mroczne i dramatyczne tajemnice. Starsi mieszkańcy do dziś zachowali specyficzny styl życia, który niemal w niczym nie przypomina tego, który znamy z większych i mniejszych miast. Powieść Kateřiny Tučkovej zaznajomiła czytelników z boginiami, równie tajemniczymi co podlaskie szeptuchy, w przeciwieństwie jednak do tych drugich – już niemal zapomnianymi bohaterkami ludowych legend i badań etnograficznych. Jednak dzięki porywającej historii fenomen bogiń ożył najpierw na kartach powieści, później zaś na deskach teatru. Kim jednak były owe niezwykłe kobiety, które uprawiały sztukę bogowania? Większość z nich zajmowała się odczynianiem uroków i leczeniem za pomocą ziół, za pomocą zaklęć pomagały zdobyć ukochanego czy ukochaną, zaś dzięki kartom czy laniu wosku potrafiły zdradzić to i owo na temat przyszłości pytającego. Potrafiły nie tylko poskramiać żywioły, ale także pomagały odszukać zaginione lub skradzione przedmioty. Krótko mówiąc – specjalizowały się w pomaganiu ludziom wierzącym w ich niezwykłe zdolności. Choć były i takie, których głównym zajęciem było szkodzenie wszystkiemu i wszystkim…

Dora Idesová jest ostatnią żyjącą potomkinią rodu sławnych bogiń, nie zamierza jednak przejąć praktyki po zmarłej ciotce, ale też nie sprzeniewierza się dziedzictwu przodkiń – postanawia bowiem na gruncie naukowym, teoretycznym rozprawić się z krzywdzącymi mitami na temat bogiń. Przemocą wyrwana z Kopanic i umieszczona w internacie bohaterka, już jako dorosła studentka etnografii, rozpoczyna badania nad fenomenem bogiń, będące jednocześnie próbą poznania i zrozumienia własnych korzeni. Krok po kroku poznaje zdumiewającą historię kilku rodów bogiń z Žítkovej. Historię, której początki sięgają siedemnastowiecznych krwawych procesów o czary, w której nie brakuje też wątków wojennych czy dramatycznych momentów okresu komunizmu. Jednak dopiero przypadkowe odkrycie, że nazwisko ciotki pojawia się w tajnych materiałach czeskiej Służby Bezpieczeństwa, pozwala Dorze poskładać w sensowną całość historię jej własnego życia, a ona sama zaczyna rozumieć, że czasem od przeszłości nie ma ucieczki…

Boginie z Žítkovej – zgrabne połączenie dokumentów historycznych z fikcją – spotkały się w Czechach z entuzjastycznym przyjęciem zarówno czytelników, jak i widzów. Powieść została obsypana nagrodami (m.in. Nagroda Josefa Škvoreckiego, Nagroda Czytelników – Magnesia Litera, Nagroda Czytelników – Česká Kniha) oraz otrzymała tytuł Czeski Bestseller jako najlepiej sprzedająca się książka w 2012 roku. Natomiast spektakl w zlińskim teatrze obejrzało już kilkadziesiąt tysięcy widzów, z których wielu przyjechało specjalnie na tę okoliczność nawet z najodleglejszych regionów kraju, a także z zagranicy.

Zera

Tytuł oryginalny
Nuly
Tłumacz
Krauze, Krystyna
Gatunek sztuki
Dramat
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Prapremiera
listopad 2000, teatr Pilźń

Dramat Kohouta w początkowych sekwencjach przypomina widzom najważniejsze momenty czeskiej historii XX wieku. Autor główny nacisk kładzie na lata 90-te. Akcja sztuki toczy się w podziemnych pomieszczeniach publicznej toalety, gdzie spotykają się wszystkie "podziemne" osobistości, które za sprawą przemian społecznych, jakie miały miejsce po "aksamitnej rewolucji", reprezentują nowe rozwarstwienie społeczne. Narrator, były student prawa - Jarda, awansuje i zostaje właścicielem toalety. Nierób Ruda organizuje mafię żebraków, którzy "pracują" w najruchliwszych miejscach Pragi. Babcia klozetowa dzięki restytucji odzyskuje majątek i tytuł szlachecki... Jednak owe zmiany i majątek, dzięki któremu bohaterowie mają nadzieję na godniejsze życie, nieoczekiwanie przyciąga same kłopoty - pojawiają się postkomunistyczne struktury, potomkowie żądni pieniędzy, a także prawdziwa zagraniczna mafia. Rozpad owej "toaletowej" komuny i koniec ich inicjatyw najlepiej określa tytuł ostatniego obrazu dramatu: "Za komuny było lepiej".

dla ADiT: K. Krauze

Wojna na trzecim piętrze

Tłumacz
Krauze, Krystyna
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn
Miejsce akcji
Mieszkanie doktora Blahy, mężczyzny w średnim wieku
Prapremiera
10 listopada 2006 w Teatrze Montownia

OSOBY: DOKTOR EMIL BLAHA, JEGO ŻONA, LISTONOSZ, LEKARZ, POLICJANT, CYWIL, PIERWSZY GENERAŁ, DRUGI GENERAŁ, PAN MÜLLER, ŻOŁNIERZE (STATYŚCI)

Sztuka została napisana dla czterech aktorów. Osoba grająca Listonosza gra również Policjanta i Pierwszego generała, grający Lekarza gra Cywila i Drugiego generała. Grający Blahę wystąpi również jako Müller.

Bardzo dowcipna tragikomedia na temat totalitaryzmu. W środku nocy w domu Blahy zjawiają się kolejno nieproszeni goście: listonosz przynosi mu wezwanie do wojska - miejsce zbiórki wyznaczono w jego własnym mieszkaniu. Zjawia się lekarz, który bada Blahę pod kątem przydatności do służby wojskowej. Następnie przychodzi oficer polityczny i wmawia gospodarzowi, że musi on wziąć udział w działaniach wojennych - Blahę ma zaatakować Niemiec, pan Müller. Blaha nic nie rozumie, lekceważy pouczenia politruka, twierdzi, że to jakiś głupi kawał jednego z jego przyjaciół. Do mieszkania wpada Generał - okazuje się, że Müller jest już w pobliżu domu Blahy. Blaha dowiaduje się, że europejskie mocarstwa zawarły pakt, iż nie będą prowadzić między sobą działań bojowych na skalę masową. Zamiast tego komputer będzie wybierał losowo dwie osoby, które będą reprezentowały zwaśnione strony. W zależności od tego, kto wygra bezpośredni pojedynek, taki będzie rezultat całego międzypaństwowego konfliktu. Prowadzenie globalnych wojen jest zbyt kosztowne i pociąga za sobą wiele ofiar, więc wszystkie strony są zadowolone z takiego rozwiązania. Do tej rundy komputer wybrał Blahę i Müllera jako przeciwników. Niemiec ma być agresorem, a Blaha ma się bronić. Mężczyzna nie zgadza się na takie rozwiązanie - jest przecież spokojnym człowiekiem i pacyfistą. Blaha bojkotuje wezwania Generała - chce porozmawiać z Müllerem i załatwić sprawę polubownie. Spokojny Müller jest także ofiarą, zmuszony przez swego Generała do działań zaczepnych. Mieszkanie Blahy zamienia się w plac boju - w czasie walk Blaha, jego żona i Müller tracą życie. Generałowie dochodzą do wniosku, że i tym razem bezpośredni pojedynek zakończył się remisem.

Sztuka Kohouta to bardzo dowcipny tekst o manipulacji jednostki w systemie totalitarnym. Dialogi są wartkie i dowcipne. Sylwetki bohaterów iście czeskie, a ich losy - iście kafkowskie.

 

Wnuk Szwejka

Tłumacz
Firlej, Agata
Gatunek sztuki
Komedia
Obsada kobiet
Obsada mężczyzn

Akcja rozgrywa się początkowo w czeskim barze "Pod Czerwoną Żabą". Pojawia się tu, poszukujący inspiracji, pracownik agencji reklamowej Połek. Nastawia dyktafon, by nagrać "piwne" opowieści Toncera, Gienka, Kabata i Isztwanka. Isztwanek jest odkryciem dla Połka - chwyt "na wnuka Szwejka" (tak się Isztwanek przedstawia) wydaje mu się znakomity.
W drugiej scenie Połek budzi się skacowany w mieszkaniu wnuka Szwejka. Ten ostatni potrafi zadbać o swoje sprawy: prowadzi Połka do agencji reklamowej, by ten mógł go wylansować. Tymczasem w agencji pojawiają się politycy. Właściciel biura, Puzon, podgląda każdego z interesantów przez ukrytą kamerę, by określić, jak bardzo jest zdesperowany i jak wysokie honorarium można z niego wyciągnąć. Komentując zachowanie klientów, wykazuje się sporą wiedzą psychologiczną. W pewnym momencie w kadrze pojawia się wnuk Szwejka z pijanym (znów) Połkiem. Kiedy Kubernat zwierza się Isztwankowi ze swoich rozterek przedwyborczych, ten odpowiada mu tak dowcipnie, że zaczyna się podobać podglądającemu ich Pozerowi. Właściciel agencji wpada na pomysł wylansowania wnuka Szwejka na lidera nowej partii. Chce w ten sposób szantażować pozostałych swoich klientów - polityków, podoba mu się także rola "stwórcy". Przejmuje wnuka Szwejka, wyrzucając z pracy rozżalonego Połka. Przedwyborcza audycja w telewizji jest sukcesem Isztwanka, a jednocześnie doskonałą satyrą na charakterystyczne "idiolekty" polityków. Sondaże wskazują, że wnuk Szwejka zostanie premierem! W tajnym  biurze, w oparach kadzidełek, przy dźwiękach mantry, zagrożeni politycy rozmawiają o tym, jak próbowali zdyskredytować wnuka Szwejka (m.in. wykryli i podali do publicznej wiadomości, że jego IQ wynosi 70, że jest alkoholikiem i stałym bywalcem klubu nocnego "Pod różowym wzgórkiem" - ale okazuje się, że... wyborcy kochają swoje wady!) - ale żaden ze sposobów nie przyniósł spadku popularności nowego lidera. Do rozmowy włącza się Połek i radzi, żeby konkurenta zastrzelić. Propozycja nie spotyka się ze zrozumieniem. W końcu Weiss decyduje, że trzeba pójść do Pozera i dogadać się z nim co do warunków zdemaskowania wnuka Szwejka jako produktu reklamy. Rozmówcy rozchodzą się, pozostają Weiss i Lajcman. Lajcman zaczyna powoli odśrubowywać głowę Weissa... Kilkadziesiąt godzin przed wyborami wszyscy politycy, a także znajomi wnuka Szwejka z knajpy "Pod Czerwoną Żabą" spotykają się na pogrzebie znanego piosenkarza. Jest tu też jeden z dawnych polityków, który wycofał się ze świata władzy i powrócił do swojej pracy naukowej. On właśnie dogrzebał się w pamiętnikach i listach Haszka, że wojak Szwejk nie tylko istniał naprawdę (spotkali się w Paryżu), ale i miał syna z nieprawego łoża, który był najprawdopodobniej ojcem... Isztwanka! Tak więc Isztwanek dowiaduje się, że jest rzeczywistym wnukiem Szwejka. Dawni przyjaciele z "Czerwonej Żaby" próbują wykorzystać karierę Isztwanka dla własnych korzyści. Naiwna prostytutka Lelijka ma zajść w ciążę z Isztwankiem i w ten sposób "wrobić go" w utrzymywanie całego towarzystwa. W tym celu aranżują - w trakcie bankietu - intymne spotkanie, ale, ku rozczarowaniu Lelijki, do niczego nie dochodzi. Natomiast pracownica agencji Puzona, Gońcówna, której zadaniem było "czuwanie" nad wnukiem Szwejka, wyznaje, że ona jest z nim w ciąży, ponieważ w nocy się do niego przywiązywała sznurami (żeby mieć wszystko pod kontrolą)... Pojawia się Puzon, który informuje Isztwanka, że "zabawa skończona" i że musi się wycofać z wyborów. Wnuk Szwejka ignoruje go.
Uliczny festyn z okazji zwycięstwa wyborczego Isztwanka. Premier-elekt przemawia (w stylu: "byłem swój chłop i taki pozostanę"), gdy podchodzi do niego człowiek w stroju klauna. Okazuje się, że to Loudon, który do tej pory głosił poglądy konserwatywne i chrześcijańskie, opowiadał się po stronie prawdy, wartości etc. Mówi o tym, że trzeba ratować naród od głupoty i strzela do wnuka Szwejka. Ten umiera. Staje nad nim zdezorientowana Lilijka i chichocze: "I co, Szwejku? I co?!". 

Niezwykle zabawna, a jednocześnie przerażająco aktualna satyra na współczesny świat polityki i biznesu, do tego (stereo)typowo czeskie rozmowy przy piwie. Skrzyżowanie Kariery Nikodema Dyzmy z Wystarczy być Kosińskiego.  

dla ADiT omówiła A.F.