Laponia
Mònica z mężem Ramonem i synem Martím przyjeżdża na Święta Bożego Narodzenia do siostry Nurii, która wyemigrowała z Hiszpanii do Finlandii i mieszka obecnie z mężem Olavim i córeczką Ainą. Spotkanie rodzinne w miłej, świątecznej atmosferze? Tak być miało, ale… Niemal od progu dochodzi między dwiema parami do napięć na temat różnic kulturowych między dawną i nową ojczyzną Nurii. Olavi zarzuca Hiszpanom, że są zbyt krzykliwi i nie umieją, wzorem Finów, rozwiązywać konfliktów na spokojnie. Punktem zapalnym jest też podejście do wychowania dzieci. Nuria z Olavim chcą wychowywać swoją córkę w zaufaniu i szczerości, dlatego nie dopuszczają wmawiania dziecku bajki o istnieniu Świętego Mikołaja. Monica z Ramonem uważają iluzję wiary w Mikołaja za nieodzowny, magiczny element szczęśliwego dzieciństwa, a uświadomienie ich syna przez Ainę odbierają jako brutalny zamach na jego dziecięcy dobrostan.
W miarę rozwoju akcji pary zaczynają wytaczać przeciw sobie coraz mocniejsze działa, na jaw wychodzą zadawnione pretensje i pilnie skrywane sekrety. Czy Monica zataiła przed laty, że ojciec jest umierający, faktycznie z troski o siostrę? Czy trwająca dwa lata za jej plecami korespondencja Nurii z jej mężem nie ma w sobie nic z nielojalności? Czy Nuria powinna była wyjawić Monice, jak jej córka została poczęta, a Monica upublicznić tę wiadomość, a potem szantażować szwagra, że wyjawi ją nieświadomej niczego Ainie? Napięcie eskaluje i – kiedy wydaje się, że nic już nie jest w stanie uratować tych świąt… dzieje się magia.