Nowe sztuki, nowi autorzy

Himalaje

Schmidt, Volker

Tekst sztuki poprzedzają słowa Friedricha Dürrenmatta: „Nigdy nie wolno przestać wyobrażać sobie świata w jego najrozumniejszej postaci.” Należy je rozumieć jako kontrapunkt do przedstawionych w tekście postaci i wydarzeń, Schmidt obnaża bowiem w Himalajach banalność i miałkość egzystencji bogatej i moralnie indyferentnej współczesnej „klasy wyższej”.

Macie szczęście

Schmidt, Volker

Macie szczęście to druga część Trylogii tekstylnej. W utworze, którego akcja rozgrywa się gdzieś „na wschód od europy”, bohaterki docierają wreszcie do wymarzonego „wysokorozwiniętego kraju”, pozostawiając za sobą Austrię i Europę – cały „wielki śmietnik”. Przeszły swoistą ewolucję, nie identyfikują się już z misją firmy, a sensu ich życia nie wyraża logo na produkcie. Miejsce ucieczki okazuje się niestety kolejnym miejscem udręki. Trafiają w ręce przemytników i handlarzy żywym towarem.

Jesteśmy szczęśliwe

Schmidt, Volker

W trzeciej części Trylogii tekstylnej pt. Jesteśmy szczęśliwe, nazwanej przez autora „epilogiem w 5 scenach”, bohaterki uwolnione z opresji przez jedną z organizacji pozarządowych, po wypełnieniu stosownych formularzy i przyznaniu statusu uchodźcy, otrzymują nową, legalną pracę:

Rowerzyści

Schmidt, Volker

Rowerzyści to eksploracja kondycji pewnej zbiorowości, przeprowadzana, jak autor zaznacza w didaskaliach, „bezwzględnie dziś”. Z codziennych rozmów prowadzonych przez bohaterów wyłania się dosyć przygnębiający obraz ich wzajemnych powiązań: rodzinnych, przyjacielskich i sąsiedzkich. Wszyscy oni są ludźmi wykształconymi i inteligentnymi, świadomymi swoich mocnych i słabych stron, a mimo to nie są w stanie uporządkować świata wokół siebie.

Czarnobiałolila

Schmidt, Volker

Wzruszająca i pełna humoru opowieść o perypetiach ciemnoskórej dziesięciolatki, która wraz z matką musiała przenieść się do niewielkiego miasteczka, gdzieś na niemieckiej prowincji. Lila, córka Niemki i Gambijczyka, próbuje odnaleźć się w nowym miejscu,  spostrzega jednak, że poznane właśnie koleżanki traktują ją jak inną i obcą. W szkole czuje się jak w jakimś „minizoo” – każdy chce dotknąć jej włosów, a nauczycielka przedstawia ją jako „nową, małą Afrykankę”.

Orka

Schmidt, Volker

W tej intymnej opowieści o poszukiwaniu siebie autor, odwołując się do paradygmatu natury i sztuki, prowokuje do refleksji nad stanem umysłu współczesnego człowieka z wielkiego miasta. Georg – malarz i webdesigner – przybywa wraz ze swoją towarzyszką życia (i poniekąd mecenaską), piękną i ambitną Yvonne, do domu rodzinnego na wsi, by wziąć udział w pogrzebie ojca i załatwić formalności związane ze sprzedażą gospodarstwa. Na miejscu zastają gospodynię Marię, która po śmierci matki Georga wspierała ojca w ciężkiej pracy na roli.

Wiochy

Schmidt, Volker

Wiochy to sprawnie napisana psychodrama małżeńska i jednocześnie egzemplifikacja świata ludzi sukcesu. On zarządza funduszami powierniczymi i jest w tym naprawdę dobry, potrafi przewidzieć giełdową dekoniunkturę i inwestować tuż przed nadchodzącymi zwyżkami. Ona jest odnoszącą sukcesy redaktorką jednego z poczytnych austriackich czasopism. Obydwoje wykształceni, inteligentni i przywykli do w miarę ustabilizowanego życia na wysokim poziomie.

Całkiem fajnie

Schmidt, Volker

Schmidt kreuje świat młodych ludzi, którzy nie potrafią odnaleźć się w świecie i, świadomie lub nie, nie szukają stabilizacji życiowej. Autor rejestruje zachowania i analizuje niepokoje i traumy pokolenia trzydziestolatków, którzy jak współcześni nomadzi przemieszczają się w poszukiwaniu pracy po całym globie. Nowy Jork, Berlin, Konstancja, Bangkok. Raz tu, raz tam, osiadają zazwyczaj na kilka miesięcy albo tygodni. Ich życie upływa w pociągach intercity, samolotach i pustych mieszkaniach – nie ma sensu ich urządzać, skoro tymczasowi mieszkańcy są tu tylko na chwilę.

Zimne serce

Schmidt, Volker

Mało jest wątków Faustowskich we współczesnej literaturze teatralnej. Schmidt wypełnia tę lukę, jednak nie o wieczne życie toczy się handel, a o pieniądze. Zimne serce rozpoczyna równie szczegółowy, co makabryczny opis pewnego morderstwa:

Trzeba być wdzięczną

Schmidt, Volker

Wiedeń przyszłości. Gospodarka się zglobalizowała. Kraje, które wcześniej słynęły z taniej produkcji, dziś przeżywają boom gospodarczy. Państwa wcześniej wysoko rozwinięte – zubożały. To schyłkowy okres kapitalizmu. Panuje tam bieda, wysoka przestępczość, prostytucja, handel organami. Takim właśnie krajem stała się Austria w futurystycznej wizji Volkera Schmidta.