Bracia krwi

Autor: 
Russell, Willy
Tytuł oryginalny: 
Bloodbrothers
Przekład: 
Rozhin, Klaudyna
Gatunek: 
Sztuka muzyczna
Szczegóły: 
Sztuka została uhonorowana Nagrodą Laurence’a Oliviera dla Najlepszego Nowego Musicalu (1983 r.)
Obsada kobiety: 
3
Obsada mężczyźni: 
5
Postacie: 
Możliwy układ ról 4K + 4M (postać Narratora)
Szczegóły obsady: 
+ postacie zbiorowe, chór
Prapremiera: 
Liverpool Playhouse, 08.01.1983
Prapremiera polska: 
Maybe Theatre Company w Gdańsku, 07.04.1992 (wystawiony w j. angielskim pod tytułem Blood Brothers), Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie, 11.03.1993 (wystawiony po raz pierwszy w j. polskim)

 

Oto historia godna pierwszych stron gazet: pani Johnston, kobieta samotnie wychowująca gromadę pociech, zawiera układ z bezdzietną panią Lyon, u której pracuje w charakterze sprzątaczki. Kiedy wychodzi na jaw, że pani Johnston będzie miała bliźnięta, pojawia się groźba interwencji opieki społecznej i odebrania ubogiej matce części dzieci. Dlatego, zachęcona przez swoją chlebodawczynię, składa przysięgę na Biblię – po rozwiązaniu oddaje jednego ze swoich synów pani Lyon, by ta mogła go wychować jak swojego.

Instynkt macierzyński okazuje się silniejszy niż przysięgi i zdrowy rozsądek. Pani Johnston, wciąż zatrudniona w rezydencji Lyonów, nie może się powstrzymać przed rozpieszczaniem niemowlęcia. Zaniepokojona perspektywą ujawnienia mistyfikacji, pani Lyon zwalnia biologiczną matkę. Do tego, chcąc uniknąć kontaktowania się braci w przyszłości, manipuluje kobietą. Zauważywszy, że pani Johnston jest przesądna, wmawia jej, że rozdzielone po narodzinach bliźnięta nigdy nie mogą poznać swoich prawdziwych tożsamości – a gdy tak się stanie, zginą. Ta przepowiednia wisi nad bohaterami jak fatum, jest tematem leitmotivowej piosenki wykonywanej przez Narratora (ze złowieszczą frazą: „Ty już wiesz, że diabeł zna twój adres / Ty już wiesz, że cię odnajdzie…”). Jedno jest pewne - prawda ujrzy światło dzienne, niosąc ze sobą straszliwe konsekwencje.

Mickey i Edward, nieświadomi swojego pokrewieństwa, spotykają się po raz pierwszy jako dzieci i od razu zostają przyjaciółmi. Zawierają przymierze krwi, od którego pochodzi tytuł utworu. W ich spotkaniu ujawnia się zderzenie dwóch światów: pochodzący z biednej rodziny Mickey włóczy się po okolicy bez opieki, przeklina, dokonuje drobnych aktów wandalizmu; zaś Edward to ułożony prymus czytujący do poduszki encyklopedię. Na tym etapie życia różnice klasowe nie są dla dzieci czytelne – potrafią porozumiewać się pomimo barier, uczą się od siebie nawzajem. Matki utrudniają jednak kontakt swoim synom, czego kulminacją staje się wyprowadzka Lyonów na wieś.

Bracia spotykają się ponownie w wieku nastoletnim, już bardziej świadomi różnic, ale nonszalancko je ignorujący, upojeni młodzieńczą beztroską. Razem przeżywają pierwsze randki, seanse filmów erotycznych, wypalane ukradkiem papierosy. Trwają, pogrążeni w złudzeniu, że życie stoi przed nimi otworem. Rzeczywistość pokazuje jednak, że pewne różnice są niemożliwe do zniwelowania. Edward wyjeżdża na uniwersytet. W tym czasie Linda – obiekt westchnień obojga – zachodzi w nieplanowaną ciążę z Mickey’em. Para bierze pospieszny ślub. W wyniku redukcji zatrudnienia Mickey traci pracę przy składaniu kartonów. Szukając możliwości dorobienia, wchodzi w układ ze starszym bratem, Sammym. W czasie napadu rabunkowego Sammy przypadkowo zabija człowieka, co kończy się dla rodzeństwa odsiadką.

Po wyjściu z więzienia Mickey popada w uzależnienie od leków psychotropowych. Dowiaduje się, że Linda sypia z Edwardem, obecnie radnym. Opętany żądzą zemsty, chce zabić przyjaciela. W chwili ostatecznej konfrontacji pojawia się pani Johnston, która ujawnia mroczny sekret. To jeszcze bardziej rozsierdza Mickeya:

„Ty, (krzyczy do matki). Ty, dlaczego nie oddałaś mnie (stoi wpatrując się w nią z wściekłością) Mógłbym być… mógłbym być nim.”

W tych gorzkich słowach ujawnia się ludzkie poczucie beznadziei – to przypadek i związane z nim uwarunkowania środowiskowe decydują o tym, komu powiedzie się w życiu. Jedynie fatum okazuje się sprawiedliwą siłą – obaj bracia giną tragicznie, jeden po drugim.

W sztuce Willy’ego Russela zawiera się ogromna rozpiętość emocji: pierwsza część to podróż przez świat nostalgii, wypełniona zabawami w Indian i kowbojów, podwórkowymi przysięgami, przekomarzankami. Nawet bieda wydaje się czymś nierealnym, wręcz baśniowym - pani Johnston działa w imię zasady „damy sobie radę, bo mamy siebie”. Stopniowo jednak wyostrzają się kontury rzeczywistości, dawny idealizm odchodzi w niepamięć, Narrator popada w minorowy ton. Autor bezkompromisowo uderza w huraoptymistyczne przekonanie o egalitaryzmie i równości szans; wszak rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana.

Musical odniósł ogromny światowy sukces; wystawiany był m.in. na West Endzie, Broadwayu. Sztuka miała również swoją realizację choćby w Republice Południowej Afryki, gdzie tłem akcji uczyniono realia apartheidu – ów przypadek pokazuje szerokie możliwości interpretacyjne i adaptacyjne Braci krwi. Scenerią przyjaźni Mickeya i Edwarda może być każdy świat, w którym istnieją nierówności i konflikty.