Konstelacja V. V.

Autor: 
Alksnin, Adrianna
Gatunek: 
Dramat
Obsada kobiety: 
3
Obsada mężczyźni: 
1

Tytułowa konstelacja V.V. składa się z trzech gwiazd - trzech oblicz Violetty Villas, kobiety-zagadki, "głosu ery atomowej". Pierwsza z nich, Vivi, to Villas u szczytu sławy, wewnętrznie skonfliktowana, rozdarta, próbująca udowodnić światu, że jest kimś więcej niż tylko wykreowanym na potrzeby przemysłu rozrywkowego obrazem, wręcz fetyszem. Jednocześnie Vivi ucieka przed schematami, w które patriarchat próbuje wtłoczyć kobiety (autorka opisuje m.in. zaaranżowany związek małżeński, w który Villas weszła w wieku zaledwie szesnastu lat). Czesia to Czesława Gospodarek, czyli Villas przed rozpoczęciem kariery - naiwna, łaknąca ludzkiej uwagi, zafascynowana blichtrem. Trzecia bohaterka, Kobieta Kot, to nawiązanie do ogromnej miłości, jaką artystka darzyła zwierzęta, lecz ta postać reprezentuje też niezależną stronę osobowości Violetty ("Jesteśmy podobne do siebie. Dwie samotniczki. Niezależne. Nie znoszące sprzeciwu. Z ostrymi pazurkami. Ale kiedy chcemy, potrafimy być słodkie i kochane. Kiedy mruczymy, nie można nam się oprzeć".)

Akcja utworu, co znamienne, dzieje się w przestrzeni sceny ("scena w kabarecie, trochę garderoba, trochę pokój hotelowy"). To ważne - cała spowiedź, jaką jest w istocie utwór, odbywa się w blasku jupiterów. W tej rzeczywistości całe życie jest wielkim występem poddanym surowemu osądowi publiki.

Villas w barwnych strojach i kuriozalnych perukach jest wizerunkiem, konstruktem, od którego ciężko się uwolnić. Prawdziwa Violetta wciąż poszukuje siebie, pragnie żyć prosto, "po franciszkańsku", prosi jedynie o odrobinę bliskości i zrozumienia. Jednocześnie nie może zawrzeć rozejmu z samą sobą.

"Włosy lalki, dłonie lalki, nogi lalki, serce lalki. Laleczne serce. Waleczne serce. Chcecie spijać słowa z moich ust. Chcecie poczuć mój gorący oddech. Proszę. Po to tutaj jestem. Wrzuć monetę i patrz jak śpiewam, patrz jak wyginam się dla ciebie. Powtarzalne, wystudiowane ruchy. Perfekcyjne. Znów chcecie bawić się mną, znów chcecie słyszeć mój głos. Głos ery atomowej. Moje fortissimo, od którego pękają żyrandole. Cena, którą płacę, by być kim jestem, jest wysoka. Nie umiecie płakać, więc ja płaczę za was, płaczę dla was, płaczę w waszym imieniu [...]"

Od samego początku w ważnych dla kariery momentach artystkę przesłuchuje demoniczny Impresario, czyniąc zarzuty lub żaląc się na jej nieposłuszeństwo:

"IMPRESARIO Stan?
VIVI Wojenny. Zmagam się w granicami własnego ciała, toczę walkę z wytworami własnego umysłu. "

Violetta "nigdy nie chciała być matką, nigdy nie chciała być żoną". Co tak naprawdę o niej wiemy? - zdaje się pytać Alksnin. Villas to "dziewczynka w ciele kobiety", "łóżko pełne włosów", "aniołek na barokowym malowidle". Oglądamy setki obrazów, ale żaden z nich nawet nie zbliża się do prawdy. Autorka rozpracowuje mechanizmy rządzące dyktatem wizerunku, stara się spojrzeć na Villas z empatią, ale nie uzurpuje sobie prawa do odkrycia całej prawdy na temat mrocznej konstelacji V.V. Sztuka inkrustowana jest również fragmentami tekstów piosenek artystki i z empatią oddaje zarówno postać „gwiazdy”, jak i nastrój epoki, wychodząc ku współczesności. Mamy V.V. jak żywą, a zarazem cień diwy na światową skalę.