Nowy Świat

Autor: 
Jakubowski, Jarosław
Gatunek: 
Dramat
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
1

Tytuł nawiązuje do mrocznej antyutopii Huxleya, ale i do Szekspira, od którego ten swój tytuł zaczerpnął. I mamy tu nawet także burzę i wyspę – tyle że dla bohaterów Szekspira obietnicę szczęścia stanowi świat cywilizowanego lądu, tu odwrotnie: remedium i ziszczenie marzeń o lepszej przyszłości ma nadejść od dzikich. Tekst niepozbawiony humoru, choć trudno go zaliczyć do dramatów komediowych. Autor operuje metaforą i poetyką surrealistycznego snu. Początkowo sny jedynie się śnią, z czasem sen-jawa zdominuje realistyczną akcję. Sztuka pełna sensów na kilku poziomach.

W opisie osób dramatu autor nakreśla wyjściową sytuację: „Małżeństwo. On, A, po czterdziestce, ona, B, jeszcze przed. Życiowo doświadczeni. A jest człowiekiem znaczącym, zajmuje ważne stanowisko urzędnicze, ale jest nim śmiertelnie znudzony. Każdą wolną chwilę poświęca pracy nad dziełem swojego życia, które nazywa „Księgą”, będącą w jego mniemaniu syntezą literatury, filozofii i religii. B jest w pełni oddana mężowi. Cierpi, rozczarowana A, ale cierpliwie trwa przy nim i pielęgnuje go, spełniając wszelkie pragnienia. Oboje żyją marzeniami – A o nieśmiertelności, którą ma zapewnić mu jego dzieło, a B o szczęściu rodzinnym i poczuciu bezpieczeństwa u boku ukochanego mężczyzny.”

A, choć brzydzi się bronią i szczyci swoim pacyfizmem, pracuje w firmie czerpiącej z prowadzonej aktualnie przez kraj wojny korzyści. „A tak! Na tyłach! I bardzo mi z tym dobrze!”. Nie protestuje, bo „jak nie oni, to my”. Wygodny, strachliwy, wycofany, nieporadny, przy tym erotoman gawędziarz, kompensujący sobie kompleksy ciągłym werbalizowaniem ochoty na seks. Nic nie chciałby, broń boże, zmieniać, trzyma się kurczowo żony, pracy, swojego kawałka ziemi. B przeciwnie. Demaskując bezlitośnie jego słabości, chciałaby wreszcie czegoś nieprzewidywalnego, chciałaby „Nowego świata”. B: „Zauważyłeś, ile u nas błota?”, A: „To błoto jest naszą ojczyzną”.  Nie wiadomo, czy, choć słowo to pada nieraz z jego ust, łączy ich jeszcze miłość, czy już tylko chorobliwe przywiązanie, poczucie, że są na siebie skazani. On, potrzebując jej opieki, ona… potrzebując być potrzebna? I może, wzorem par rodem z Becketta, trwaliby tak w nieskończoność w zgranym duecie, czerpiąc (bez)sens dnia z dręczenia się nawzajem i czynionych sobie wyrzutów, gdyby nie postanowili dać sobie szansy, wyjeżdżając w podróż.

 

  • Sztuka ukazała się w antologii Witaj Barabaszu, wydanej w roku 2020 nakładem wydawnictwa ADiT oraz Instytutu Literatury.

Formularz zamówienia sztuki
Proszę podać instytucję przy jakiej działa grupa.
Proszę podać nazwę uczelni oraz kierunek.

Zamawiana sztuka: Nowy Świat

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.