Pies

Autor: 
Jakubowski, Jarosław
Gatunek: 
Dramat
Szczegóły: 
Monodram dla mężczyzny
Obsada kobiety: 
0
Obsada mężczyźni: 
1
Szczegóły obsady: 
+ 4 Głosy (2 męskie, 1 kobiecy, 1 obojętnej płci)

Poetyka dramatu przywodzi na myśl Becketta. Zrytualizowanie fizycznych i werbalnych działań poprzez powtarzalność, precyzję, miarowość i skupienie nadaje im charakter niemal religijny. Didaskalia są tu równie ważne jak dialog. Zawarte w nich wskazówki można ucieleśnić na scenie, ale z niemniejszą przyjemnością się je czyta. W owym zrytualizowaniu banalnych codziennych czynności, nadaniu im poetyckiego wymiaru, w stwarzaniu efektu malarskości „z niczego” – dramat może kojarzyć się także z prozą Myśliwskiego. I z teatrem Grzegorzewskiego (u jednego i drugiego znakomicie wkomponowałaby się np. opisana w didaskaliach scena „poetyckiego” obierania jabłka).

Długie, siwe, przerzedzone włosy i rozmierzwiona broda, na nogach grube skarpety i złachane pantofle, w rękach: to łyżeczka, to książka, to stary kapelusz. O Starym wiemy tyle, że kiedyś bardzo kochał, i to dwie istoty: kobietę i psa. Bez niej nie umiał żyć, każde krótkie rozstanie było męką, ale nie umiał także żyć z nią – wyłącznie „z nią i bez niej”. Wpatrywał się z nabożeństwem w okno domu, stojąc w cieniu coraz bardziej bezlistnej jabłonki, odkładając w nieskończoność chwilę powrotu, delektując się faktem, że ona tam dla niego „jest”. Kobieta wiec odeszła, został pies, który, na równi ze wspomnieniem o niej, stał się sensem każdego dnia – i do niego już umiał się prawdziwie zbliżyć. Ale po kobiecie stracił i psa – „Nie upilnowałeś wypuściłeś objąłeś nic”. Stary został sam ze swoją pustką zapełnianą rytuałem banalnych, niepotrzebnych czynności, fizjologią (mycie, toaleta, ubieranie, jedzenie, sen lub bezsenność) i ciągłym rozważaniem wymycia piętrzących się naczyń. Porusza się, drążąc korytarze wśród papierów, pamiątek i  śmieci. Zawsze według określonego porządku: łóżko – okno – toaleta – miska – kuchnia – stół – pudło. Myślami krąży od „stacji” do „stacji” swej męki, których jest oczywiście czternaście:

"Pierwsza w której spotkałem ją po raz pierwszy / Druga w której pierwszy raz ją dotykałem / Trzecia w której pierwszy raz płakała z mojego powodu / Czwarta w której byłem jej niewierny / Piąta w której wróciłem z obietnicą poprawy / Szósta w której zwątpiłem w naszą przyszłość / Siódma w której znowu odzyskałem nadzieję i dzieliłem się nadzieją z nią / Ósma w której zobaczyłem w jej oczach coś co mnie przeraziło To było jej przyszłe odejście / Dziewiąta w której nadeszło uspokojenie podbudowane piaskiem naszych dni i nocy / Dziesiąta w której powiedziała że życie to sterta brudnych naczyń a ja jej nie uwierzyłem / Jedenasta w której roześmiała się na moje słowa o sztuczkach miłosnych / Dwunasta w której jej nie upilnowałem wypuściłem z objęć / Trzynasta była stacja w której straciłem wszystko ostatnią żywą istotę / Czternasta w której spłonął mój stos i ciemność pochłonęła dym z mojego stosu"

Dla wszystkich czynności, a także przerw między nimi, zostaje określony przez autora dokładny czas – 7 lub 10 sekund. Cała akcja dramatu powtarza się w trzech kolejnych rundach w rosnącym tempie. W trakcie trwania akcji i w przerwach słychać miarowe bicie zegara.

Pies to piękna, liryczna impresja – o miłości, samotności, pustce i jej zapełnianiu, o czekaniu –  której walor wzmaga niedookreśloność, niedomknięcie znaczeń. Ten dramat jest trochę jak modlitwa błagalna, jak przesuwanie w palcach paciorków różańca. To błaganie zapewne nie będzie wysłuchane, ale uśmierzy rozpacz, nada dniom sens.

 

  • Sztuka ukazała się w antologii Witaj Barabaszu, wydanej w roku 2020 nakładem wydawnictwa ADiT oraz Instytutu Literatury.

Formularz zamówienia sztuki
Proszę podać instytucję przy jakiej działa grupa.
Proszę podać nazwę uczelni oraz kierunek.

Zamawiana sztuka: Pies

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.