Starość jest piękna

Autor: 
Vilar, Esther
Przekład: 
Intrator, Bożena
Obsada kobiety: 
3
Obsada mężczyźni: 
3
Postacie: 
Trzy młode aktorki i trzech młodych aktorów, którzy za pomocą masek i aktorskiego warsztatu mają zmieniać swój wygląd na wiekowo starszy lub wracać do wyglądu młodszego

scenografia:
do zagrania sztuki nadaje się każde pomieszczenie, jako wyposażenie potrzebna jest zaledwie długa ławka, w ostatniej scenie potrzebny jest katafalk

Jesień jest piękna i nikt nie oczekuje, że jesienią na łąkach rozkwitną kwiaty, a na drzewach pojawią się pąki, albo że krzewy się zazielenią. Każda pora roku jest piękna na swój sposób. 

Sztuka Esther Vilar jest wyrazistym i mocnym głosem przeciwko kultowi młodości, który obecnie terroryzuje ludzkość. Szóstka aktorów, za pomocą prostych środków, zmienia się na oczach widzów z młodych w starych i odwrotnie. Młodzi prowadzą prowokujący dialog ze starymi i z publicznością, później jako starzy zwracają się razem do publiczności, wypowiadając wprost do widowni gniewne, pełne pasji oskarżenia wobec młodych i współczesnego świata. Poruszają po kolei wiele ważnych problemów: odchodzenie na emeryturę, które postrzegają jako wygnanie z czynnego życia społecznego, synonim nieprzydatności i zniedołężnienia, nadużywanie sposobów na zatrzymanie młodości, pozbywanie się dziadków, babć i rodziców poprzez umieszczanie ich w tzw. domach seniora. Starsi przypominają młodym, ile dla nich poświęcili, jak ciężko pracowali. A teraz pytają: "Co zrobić z czasem? Nic nam nie przychodzi do głowy. Siadamy więc przed telewizorami i bezradnie czekamy na śmierć". Padają kolejne oskarżenia:
     Zniszczyliście naszą wyobraźnię.
     Okaleczyliście naszego ducha.
     Obdarliście nas z naszego honoru.
     Nie szanujecie nas.
     Nie respektujecie naszego zdania.
     Pozbawiliście nas możliwości życia w otoczeniu rodziny.
     Pozbawiliście nas niezależności.
     Zdradziliście nas dla kapitału.
     Zepsuliście nasze życie seksualne.
     
Starzy skarżą się na samotność, odcięcie ich od normalnego życia, zmarginalizowanie. 
Ich pełne pasji wystąpienia wraz z upływem sztuki coraz bardziej nasycone są buntowniczym tonem, zmieniają się w apoteozę starości rozumianej jako wiek mądrości, niezależności, kompetencji, dostrzegania tego, co piękne. Są głosem wyzwolenia z krępujących stereotypów, które rządzą naszym myśleniem. Po czym kreślą wizje świata a rebours, świata, w którym to młodych izoluje się od społeczeństwa i pozbawia możliwości pracy. "A jeśli zaczniemy się włóczyć po ulicach - coraz większymi grupami i w coraz lepszej kondycji fizycznej dzięki postępowi medycyny - to czy nie zaczniecie się bać?". Demaskują lęki młodych, takie jak: samotność, choroby, bezsilność, odsunięcie, upływ czasu. W zakończeniu sztuki na scenie pojawia się katafalk - symbol tego, co ostateczne, co wzbudza tak samo silny lęk zarówno wśród starych, jak i młodych. To wołanie o pojednanie, o zaufanie, podanie sobie ręki w ostatecznej chwili.

Sztuka Esther Vilar jest pełna zaangażowania i pasji, adresowana wprost, można ją traktować jako rodzaj makro protestsongu, którego ostrze wycelowane jest nie tylko w stereotypy naszego myślenia, ale szerzej - w porządek współczesnego świata w ogóle: autorka podaje swój przepis na to, jak żyć, żeby strach przed śmiercią był łatwiejszy do zniesienia.
      dla ADiT - Joanna Olczak

Formularz zamówienia sztuki
Proszę podać instytucję przy jakiej działa grupa.
Proszę podać nazwę uczelni oraz kierunek.

Zamawiana sztuka: Starość jest piękna

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.